 |
|
dziś jest inaczej choć podobno też całkiem fajnie.
|
|
 |
|
ja jej źle nie życzę, ale mogłaby czasem wpaść pod tego tira. :) / (c)
|
|
 |
|
On kochał piwo, ona raczej wódkę. Przejmował się chwilą, ona raczej jutrem.
|
|
 |
|
Widocznie nie byłam w stanie dać Ci takiego szczęścia jakie dała Ci Ona.
|
|
 |
|
jeśli też spędzasz Walentynki samotnie, jebnij PLUSIKA . ♥
|
|
 |
|
Na lekcji matematyki zawsze ludzie odkrywają swojego wewnętrznego hardcore'a.
-Ja pier....
- Coś mówiłaś.?
-Yyy... Ja pierwsza chcę iść do tablicy .
|
|
 |
|
Dzwoniąc do mnie w godzinach od 3 - 12 albo jesteś samobójcą , albo moim przyjacielem
|
|
 |
|
Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc,potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem,całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy,a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie,bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział,że nigdy jej nie kochał,myślał,że tak jest,ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu,bez Niego.. || pozorna
|
|
 |
|
'mała nie przejmuj się, kiedyś znowu wyjdzie słońce
|
|
 |
|
- magda , my wychodzimy . bedziemy jutro . tylko bez imprez i balaganu - dobrze mamo , przecież ja zawsze grzeczna jestem - dobra , dobra - pa . [ ledwo zamknęła drzwi ] - no siema ludzie , wolna chata - dobra , za 10 minut ;d /ramona_23
|
|
|
|