 |
|
Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa , nieziemskiej bogini , muzy wielkich artystów , co jednym spojrzenie darowuje natchnienie . nie była podoba do nocy gwieździstej , ani dnia soczystego . nie była ideałem .. nie przypominała niczego , co piękne . mówiła , że nie okazuje uczuć , ale robiła to , mówiąc o nich . próbowała być egoistką . bezskutecznie .. żyła po swojemu i chciała kogoś , kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim , dla niej miejsce . nie chciała wiele , chciała jedynie mieć wszystko . nie chciała podbić świata , tylko by ktoś , podbił go dnia niej , owinął w wielką , czerwoną kokardę i dał jej w prezencie . chciała spokojnego życia , w którym bez przerwy będzie się coś działo . chciała żyć długo , ale nie dożyć starości . umrzeć po cichu , ale żeby każdy o tym wiedział .
|
|
 |
|
I mam wrażenie, że za bardzo staram się dostrzec to, co nigdy nie będzie posiadało prawa bytu. A w uszach wciąż brzmi "fake plastic trees".
|
|
 |
|
On jest dla Ciebie jak narkotyk. - Nie wypominał mi tego, po prostu stwierdził fakt - Widzę, że nie potrafisz już bez niego żyć. Już za późno. Związek ze mną byłby dla Ciebie zdrowszy. Nie byłbym twoim narkotykiem, tylko twoim powietrzem, twoim słońcem..'
|
|
 |
|
kiedy zrozumiałaś miłość? -kiedy po raz 10 oglądająć 'Titanica' nie zapytałam dlaczego ona się po niego wraca.
|
|
 |
|
Kochasz go? - zapytala dusza. Az za bardzo - odpowiedzialo serce..
|
|
 |
|
Wstyd mi za Ciebie, nią oraz niego. Mojego psa i tą dziewczynę z klatki obok. Starca w berecie własnej żony a także jego znajomą o wdzięcznym imieniu Marianna. Jak możecie?
|
|
 |
|
Chodz ze mną , by sens nadać życia krokom
|
|
 |
|
Nie ma Cię gdy moje zycie spada w dół. Nie ma Cię gdy wszystko łamie sie na pólł.Nie ma Cie i nie wiem już gdzie jestes Ale dobrze że nie wiesz co u mnie ,bo peklo by ci serce.
|
|
 |
|
Była jak samotny, roześmiany anioł, unoszący się nad powierzchnią ziemi, zachwycony,że może latać, a jednocześnie cierpiący na samotność
|
|
 |
|
Zmywam Ciebie z siebie. Ty. Okradłeś mnie z ostatniej cząsteczki mikroskopijnie małej pewności siebie. Zanikam, zanikaaaam, lecę. Nie czuje juz nawet siebie. Boję się o swój psychiczny stan. Dziękuję
|
|
 |
|
`Krzycząca wymowna cisza. Strzeż mnie przed samą sobą. Nie nie, to nierealne, niewystarczalne. Dobrze wiem, bez powietrza nie przeżyję. Daj mi maskę tlenową albo i nie... przytulę się do prostej ramy chłodnego łóżka
|
|
 |
|
Wiesz czym sie różni zakochanie od kochania .. ? - nie wiem. ale ja kocham. - Nie kochasz.. Gdybys kochała widziała byś jego wady i akceptowała.. - Ale on nie ma wad.. - O tym własnie mówie..
|
|
|
|