 |
|
siedząc na parapecie bawiła się końcami włosów wyobrażając sobie, że znów jest małą dziewczynką, do której uśmiecha się słonce, a księżyc śpiewa kołysankę.
|
|
 |
|
jesteś szczęśliwa. początkowo nie możesz w to uwierzyć. tkwisz w obawie, że przyznając się do szczęścia, stracisz je. główkujesz nad tym, jak je zatrzymać. właśnie wtedy, bezkarnie przecieka Ci przez palce, a Ty budzisz się po raz kolejny z przepełniającą Cię pustką. śpieszmy się cieszyć szczęściem, zamiast zamartwiać się, że wkrótce odejdzie. / abstracion
|
|
 |
|
pragnę do końca moje żywotu odczuwać tą przeszywającą mnie na skroś euforię na Twój widok. do końca swoich dni, łapać Cię za dłoń w obawie przed światem. miłość jest czymś niezwykłym. a my potrafimy ją niezwykle docenić.
|
|
 |
|
jak wiele razy wybaczamy komuś tylko dlatego, że nie chcemy go stracić, nawet jeśli ten ktoś nie zasługuje na nasze przebaczenie?
|
|
 |
|
nowonarodzone dzieci wiedzą, że czeka ich na tym świecie piekło - dlatego płaczą. ich rodzice czytając bajki z happy end'em wprowadzają w ich życie iluzje. / kaaroo
|
|
 |
|
i wiesz o czym marzę ? aby umieć przejść obojętnie. tak całkowicie obojętnie, bez żadnego uczucia żalu czy tęsknoty.
|
|
 |
|
Gdy jesteśmy zazdrośni, przekonujemy się, że kochamy, tak jak przekonujemy się, że żyjemy, kiedy nas coś boli.
|
|
 |
|
wolę żałować, że coś zrobiłam niż, że czegoś nie zrobiłam. bo nie wykorzystane szanse bolą znacznie bardziej, niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
Gdy skończył pisać, siedziała nadal nieruchomo w fotelu i myślała o tym, że spotkała, zupełnie przypadkowo, niezwykłego człowieka. Że chciałaby, aby był zawsze. Na wieczność. Czuła się przy nim wyróżniona i tak jedyna, jak przy nikim innym na świecie. Po raz pierwszy, skulona na tym fotelu, zaczęła się bać, że on mógłby przestać być częścią jej życia. Nie wyobrażała sobie tego. Zastanawiała się, dlaczego poczuła to akurat teraz. / aadek
|
|
 |
|
Myślę, że nie ma nic złego w tym, że chce się mieć kogoś na wyłączność. To nawet ma swój sens. Ta osoba jest bezapelacyjnie twoja i nic, ani nikt nie zburzy twojego szczęścia. Żadna długonoga blondynka z wielkim biustem i rozchylonymi udami nie zabierze go, żaden czarujący brunet nie zakręci jej w głowie. Już zawsze będzie rano z tobą pić kawę, a wieczorem kłaść się spać w rozciągniętej piżamie. A ty nie będziesz musiała się ciągle starać, bo wiesz, że on nie odejdzie. Zawsze będzie przy tobie. I będzie cię kochał, mówił wierszem, rzucał wyimaginowane róże pod nogi i nosił na rękach. - Już do końca życia chcesz mieć przy sobie zramolałego dziada, który będzie z tobą tylko z przymusu? - Jeśli ten dziad będzie Tobą, to czemu nie?
|
|
 |
|
mogę być Twoją Księżniczką? malutką dziewczynką w za dużych bucikach i naprawdę szczęśliwych oczkach? z rozmazaną szminką i noskiem w czekoladzie? czułą, delikatną, rozmarzoną i prawdziwą.. słodziutką jak cukierek? ty byś był moim księciem.. MOGĘ?
|
|
 |
|
płyniesz po moich policzkach ciemną rzeką wspomnień.
nic przyjemnego.
|
|
|
|