 |
|
Tak, jestem kobietą! Popycham drzwi, chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć. Śmieję się jeszcze bardziej, kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję. Wchodzę do pokoju po to, by zapomnieć co miałam tam zrobić. Ukrywam swój ból przed tymi, których kocham. Mówię "To długa historia" gdy nie chcę wyjaśniać tego, czego nie chcę. Płaczę częściej niż myślisz. Dbam o ludzi, którym na mnie nie zależy. Jestem silna, dlatego że muszę, a nie chcę. Słucham Cię , nawet jeśli Ty nie słuchasz mnie. ZAWSZE pomagam, gdy mnie przytulasz... ♥ Tak, jestem kobietą!
|
|
 |
|
Siedziała jak zawsze na niewidoku kiedy pojawiła się w prawym dolnym rogu żółta koperta. 'Napisał, napisał' wyszeptała pod nosem pociągając łyk herbaty z cytryną, po czym otworzyła wiadomość. 'Cześć mała. Jak się trzymasz?' przeczytała. 'Nie trzymam się, wszystko jest nie tak jak być powinno. Tęsknię, za Tobą, za wspólnie spędzonymi chwilami, za tym wszystkim co było kiedyś' wystukała na klawiaturze po czym to usunęła i wysłała 'Wszystko w porządku, zaczyna się układać, w ogóle dobrze jest'. Ołówek jeździł na ekranie monitora, pojawiał się, a za chwilę znikał. Z przejęciem wyczekiwała odpowiedzi. 'Długo jeszcze masz zamiar udawać?' przeczytała. Nie mogła uwierzyć własnym oczom, musiało minąć kilka minut zanim doszła do siebie i była w stanie odpisać 'Nie udaję', znów skłamała. 'Wiem jak jest, znam Cię lepiej niż Ci się wydaje. Zaraz u Ciebie będę, jeśli nie chcesz ze mną rozmawiać zamknij drzwi na klucz, jeśli chcesz uchyl je' napisał. Drzwi zastał otwarte na oścież. \wezniepierdol
|
|
 |
|
`nie będę mówiła 'OJ TAM, OJ TAM' na wszystkie twoje dziwne teksty, poprostu Ci przypierdole i odejde. /jebsiemisiek♥
|
|
 |
|
przez przypadek zaczęliśmy, przez przypadek skończyliśmy.
|
|
 |
|
najlepiej jest , położyć się w samych stringach i szpilkach na podłodze , z dwuma kieliszkami wina i powiedzieć paprotce , że jebie cię ten świat i już . [ net ] .
|
|
 |
|
Udowodnij, że to co robimy ma sens. Nie lubię się niepotrzebnie angażować.
|
|
 |
|
Nienawidzę gdy telefon natarczywie dzwoni a na wyświetlaczu nie ma twojego imienia, nienawidzę pić kakao z nutką słonych łez, nienawidzę piosenek które mi śpiewałeś.. widzisz ? po twoim odejściu rzeczy które uwielbiałam stały się męczarnią, przepełnioną wspomnieniami i cichymi oddechami miłości pomiędzy kolejnym papierosem .
|
|
 |
|
I te smsy które zaśmiecają mi skrzynkę odbiorczą już tyle czasu. Nie każdy ma siłę by je skasować.
|
|
|
|