 |
|
Gdy przychodzi niedziela i leże z Tobą w domu, uwielbiam to, że mogę nie odbierać telefonów, nie mówiąc nic nikomu skupiam się na relaksie, na zapachu Twej skóry gdy w Twoje oczy patrzę, kocham ich blask, tak szczery jak u dziecka
|
|
 |
|
Kobiety są piękne i wkurwiające. Piękna nie jestem, więc wkurwiam podwójnie.
|
|
 |
|
podczas seksu dziewczyna pyta się chłopaka: -Marcin, jest we mnie coś pięknego? -tak...ja, ale zaraz wychodze
|
|
 |
|
Doskonale jej nie znał a już wpuszczał do łóżka, dawał pieniądze za każdą kolejną spędzoną godzinę razem. Miało to być jednorazowe, jedna noc nic więcej, żadnych uczuć i myśli związanych z Nią, lecz nie było tak. Zapadała noc i słyszał pukanie do drzwi '' to Onaa.. '' mówił szczęśliwy w duszy. Pragnął ją pieprzyć całe dnie, dawał jej za to, wszystko to czego sobie zażyczyła. Dni zamieniły się w tygodnie, tygodnie w lata, zakochał się. Będąc w związku, powiedział '' Kocham '', wtuliła się w Jego ciało leżące na Niej i wymamrotała '' Też to kocham. '', przestał na chwilę '' ale ja kocham Ciebie, chce mieć Cię dla siebie.. '' Zeszła z łóżka okrywszy się kołdrą, wzięła ciuchy, ubrała się, pomalowała swoje usta czerwoną szminką i zapalając papierosa szepnęła '' Każdy mnie ma złotko.'', zmarnował sobie kupę pieniędzy, w tym kilka lat normalnego życia. Chciał zapomnieć, może da radę.
|
|
 |
|
Wiesz jak się czułem ? jak śmieć, nic nie warty dupek. Gdy uderzyłaś mnie, wypominając wszystkie ciężkie i dosyć bolesne chwilę, nie wspominając nic o tym dobrym co działo się w naszym związku. Pytam się gdzie jest dziewczyna w której się zakochałem ? Mówisz '' zmień się '' gdyż Ty sama jesteś zupełnie inna. Ten krzyk, płacz, nerwy.. Stwierdzam, że jest Ci ze mną źle, nawet iż staram się, byś miała wszystko. Przepraszam, że byłem. Odchodzę, 3maj się.
|
|
 |
|
Czasem tak bywa, nie każdy wygrywa, czasem bywa tak, że coś ważnego się urywa, zostaje ślad, nie można tego nie przeżywać, można ukrywać fakt, ale w snach, to przypływa.
|
|
 |
|
puk puk znowu puka na złość coś, puk puk chce przekroczyć próg i mnie dotknąć, puk chyba nie da mi odpocząć, nieproszony gość, oni mówią SAMOTNOŚĆ
|
|
 |
|
Nigdy, przenigdy mi nie rozkazuj nie chcę słuchać nakazów, zakazów tego typu wyrazów nie znoszę na tym bazuj od razu, Cię proszę
|
|
 |
|
Krążyła po mieście sama, w słuchawkach leciał Chada, wpadła w nałóg mocniejszy niż kolumbijski katar.
|
|
 |
|
To nie były zwykłe dni ,chore okoliczności, a ja łudzę się ,że to tylko taki sprawdzian miłości. I szczerze żałuje ,że tak wyszło między nami kiedy myślę o tym zawsze oczy zachodzą mi łzami.
|
|
 |
|
Nie mogę liczyć choć kiedyś powiedziałeś mi
że w każdej chwili mogę podnieść krzyk
Wtedy przybędziesz, obietnice spełnisz
Wymażesz żal, pustkę mą wypełnisz
|
|
 |
|
Czemu gdy chcemy coś zmienić to los z nas drwi? Czemu gdy jest prze kozacko i wszystko się układa, znajduję się jedna kłoda i reszta na dno opada?
|
|
|
|