  |
|
` nie lubię różu bo kojarzy mi się z pustymi laskami. Nie lubię wody bo ma okropny smak. Nie lubię jesieni bo ona jest oznaką września, który oznacza początek szkoły. Nie lubię szpilek bo są niewygodne. Nie jarają mnie spódniczki, baggy lepsze. Wolę bmw od mercedesa bo tak i już. Wolę facetów od lasek i nie, nie dlatego że mają chuja. Po prostu można im zaufać chociaż dziwię się, że uważam tak w dalszym ciągu bo przecież ten jeden tyle razy mnie zwiódł. / abstractiions.
|
|
  |
|
` chodzę wkurwiona po domu. Mimo gorączki, robię mamie na złość i chodzę w samych bokserkach i za dużej koszulce po domu, nie chcąc pić ciepłej herbaty ani nie kładąc się do łóżka. Nie robię lekcji i mam w dupie kolejno sypiące się jedynki w dzienniku. Przeklinam coraz głośniej, często paląc przy tym jednego papierosa za drugim. Lubię dużo pić i chodzić na najlepsze imprezy w mieście. Podnieca mnie ból związany z tatuażami i piercingiem. Ludzie często dziwią się, że dziewczyna w moim wieku postawiła właśnie na taki styl życia i ubioru. A co na te temat myślę ja? "lubię rap i w dupie mam co sobie pomyślą." - idealna odpowiedź na mój pogląd dotyczący świata. Świat? Odebrał mi jego i przez to jest skurwysyński. / abstractiions.
|
|
 |
|
Twój uśmiech to lekarstwo, kiedy wokół wszystko zdycha
|
|
 |
|
Mój problem, twój problem to żaden problem
twoje moje, twoje moje, twoje moje
|
|
 |
|
Mój problem, twój problem to żaden problem
twoje moje, twoje moje, twoje moje
|
|
 |
|
Twoja siła nie pozwala mi pójść na dno
Twoje dłonie niosą pomoc, twoje myśli mnie unoszą
|
|
 |
|
Kocham każdy poranek, każdy wieczór,
dobry wieczór moja wątrobo
|
|
 |
|
Moja twarz mówi: wczoraj
moje usta mówią: kocham
|
|
 |
|
łatwiej zapomnieć, trzymać nastrój na codzień,
co by się nie działo, wiarę zawsze mam
|
|
 |
|
Trzeba zawsze żyć biegnącą chwilą, na co komuś dziś wczorajszy dzień
|
|
 |
|
Los karci zagubionych tych, co nie potrafią
wziąć się w garść
|
|
|
|