  |
|
` nie mam pojęcia jak to osiągnąłeś. Nie mam pojęcia jakim cudem po tak cholernie ciężkich przeżyciach, na mojej Twarzy zagospodarowałeś uśmiech. Kiedyś liczył się tylko facet, któremu było obojętne czy jestem czy mnie nie ma, a ja nie wyobrażałam sobie świata oddzielnie. Dziś mimo, iż kiedyś było to dla mnie niewyobrażalne - zapomniałam o nim. Jestem szczęśliwa, uśmiecham się, radzę sobie dzięki Tobie, kochanie. Uczyniłeś mnie szczęśliwą i kurwa, dałeś nadzieję na lepsze życie. Te przy Tobie i nigdy oddzielnie. / abstractiions.
|
|
 |
|
paląc każdego papierosa, przypominają mi się Twoje słowa, jak łatwo przez to świństwo mogę mieć raka. przypalając obiad, wspominam czasy, gdy uczyłaś mnie gotować tak smacznie, jak Ty. przeklinając ludzi w samochodzie, pamiętam jak uspokajałaś mnie mówiąc, że sama tak będę zaczynać. wychodząc późnymi wieczorami przypominam sobie setki pytań dokąd idę. każda moja nieobecność w domu, nieodebrane połączenia, czy telefon od wychowawcy, zawsze przyprawiały Cię o zawrót głowy. i wiesz co? chciałabym żeby to ciągle trwało. nie po to, by denerwować Cię swoim zachowaniem, czy upartością. po prostu chciałabym cofnąć się do czasów, w których tak bardzo Ci na mnie zależało. do czasów, w których wiedziałaś, co to jest troska, mamo. [ yezoo ]
|
|
  |
|
` chyba coś się niszczy, coś wypala. Chyba za często myślę "niech spierdala". / abstractiions.
|
|
  |
|
` w momencie naszego wspólnego startu wszystko wydawało się takie proste. Widzieliśmy tylko siebie podczas kiedy cała reszta nie istniała. Trzymaliśmy się za ręce twierdząc, że całe zło świata pokonamy wspólnie. Dziś albo ono nas rozdziela, albo po prostu zaczęliśmy walczyć przeciwko sobie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie rozumiem dlaczego. Nie rozumiem dlaczego mimo coraz większej ilości dni spędzonych razem, Ty coraz mniej mnie znasz. Nie rozumiem dlaczego coraz mniej Ci zależy na wszystkim co jest nasze. Nie rozumiem dlaczego wolisz milczeć kiedy ja domagam się rozmowy. / abstractiions.
|
|
  |
|
` przecież to nie tak miało być. Przecież miałeś rozumieć mnie nawet bez moich zbędnych słów. A dzisiaj? Dzisiaj nawet po moim godzinnym objaśnianiu Ci moich emocji, nie wiesz nic. To wkurwia. / abstractiions.
|
|
  |
|
` ostatnio jakoś wszystko idzie nie tak jak powinno. Jakoś nie mam siły tego zmieniać, a co najgorsze - nie mam dla kogo. / abstractiions.
|
|
  |
|
` to co że mieliśmy być ze sobą na zawsze. Tak nieodwołalnie do końca. To co, że przyzwyczaiłam się do Ciebie maksymalnie. To co, przecież Ty zapomnisz, ja popłaczę. Każde z nas przeżyje to na swój sposób. Tylko Ty nadal będziesz żył, a ja umrę z powodu braku Ciebie obok. / abstractiions.
|
|
  |
|
` niektóre rany goją się jakby wolniej. Niektóra kolacja smakuje o wiele lepiej. Niektórzy ludzie odchodzą jakby za szybko. / abstractiions.
|
|
 |
|
brak płaczu jest zwykłym dławieniem smutku. jeśli nie płaczesz ból nigdy nie umrze.
|
|
 |
|
wartość dzisiejszego dnia jest wyższa niż jutrzejszego. jest coraz gorzej, coraz częściej myślisz o śmierci, tak?
|
|
 |
|
chce zapomnieć kolor Twoich oczu. nie chce pamiętać Twojego dotyku. nie che żyć ze świadomością, że jesteśmy razem, ale całkowicie osobno.
|
|
|
|