 |
|
"- Teraźniejszość to Ty.- Przez chwilę milczał. W końcu odezwał się drżącym głosem:
- I przyszłość, jeżeli zechcesz.
- Tak. Poproszę."
|
|
 |
|
Przyjacielu!
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać, Po prostu zadzwoń do mnie.
Nie obiecuje, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą.
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić.
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec razem z Tobą.
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać Zadzwoń do mnie.
Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho.
Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze
przybiegnij do mnie bardzo szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować. ♥♥ / bloog.
|
|
 |
|
Swietnie . udawajmy , udawajmy że się nie znamy , że pomiędzy nami nic nie było, świetnie .
|
|
 |
|
Bóg dał mi tych bliskich , nie liczę na więcej .
za to dzisiaj dziękuję Bogu sercem .
|
|
 |
|
Uśmiechem można zdobyć cały świat , wiesz ?
|
|
 |
|
- Daj mi to czego nigdy nie miałam.
-Mózg ?
- NIE ! Miłość , debilu !
|
|
 |
|
i nie pierdol mi że się zmieniłam , ja to wiem . i kurwa cały czas walczę ze soba o lepsze jutro !
|
|
 |
|
Myślę, że muszę się zmierzyć z tą osobą, którą mogłam się stać, by zaakceptować tę, którą jestem.
|
|
 |
|
szczęście i smutek , obydwie rzeczy sie kończą , szkoda tylko że nie umiem sie z tym pogodzić ..
|
|
 |
|
I stanę tak pod twoimi drzwiami w białej koszulce,
całej przemokniętej od letniego deszczu, z rozmazanym makijażem
i zapłakanymi oczami i nie czekając aż otworzysz w końcu
wykrzyczę jak cholernie mi Ciebie brakuje.
|
|
 |
|
Nie wiesz, jaka dzięki Tobie jestem szczęśliwa , pomimo że nie jesteś mój .
|
|
 |
|
spotkałam Cię na korytarzu. stałeś oparty o parapet jednocześnie rozmawiając z kolegami. zatrzymałam się na chwile i zerknęłam w twoją stronę . spojrzałeś na mnie a po chwili ruszyłeś w moim kierunku. serce zabiło mi mocniej , tak bardzo pragnęłam twojej obecności , jednocześnie byłam na Ciebie zła ,że znów to robisz.. zatrzymałeś się tuż przede mną i spojrzałeś mi w oczy. -ej mała , co jest? - uśmiechnąłeś się i pogładziłeś mnie po policzku. jedyne na co w tej chwili miałam ochotę to przytulić cię i błagać ,żebyś wrócił. - kocham cię - wyszeptałam. przyłożyłeś palec do moich ust a po chwili złożyłeś na nich krótki pocałunek. - wiesz dobrze ,że to co było między nami jest już skończone. na zawsze . - na twojej twarzy ponownie zagościł uśmiech , odwróciłeś się i wróciłeś do kolegów. - nienawidzę Cię! - krzyknęłam nie zważając na obserwujących nas ludzi. -nienawidzę ! -wyszeptałam ze łzami w oczach
|
|
|
|