głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ejuzalezniasz

nadal liczę że wrócisz..że pokarzesz że nadal kochasz..że twoje serce bije dla mnie mimo upływu dni  które tak bardzo wyryły sie w mojej pamięci  bo naznaczone były brakiem twojej obecności  od której byłam uzależniona  nadal po cichu zasypiam z twoim imieniem na ustach..z nadzieją że jak otworzę oczy ty nadal będziesz a to wszystko było tylko koszmarem z którego nie umiałam sie obudzić  angk

zapomnianaprzezwszystkich dodano: 10 lipca 2012

nadal liczę że wrócisz..że pokarzesz że nadal kochasz..że twoje serce bije dla mnie mimo upływu dni, które tak bardzo wyryły sie w mojej pamięci, bo naznaczone były brakiem twojej obecności, od której byłam uzależniona, nadal po cichu zasypiam z twoim imieniem na ustach..z nadzieją że jak otworzę oczy ty nadal będziesz a to wszystko było tylko koszmarem z którego nie umiałam sie obudzić~ angk

 Miłość czy jakoś tak to się nazywa.

zapomnianaprzezwszystkich dodano: 10 lipca 2012

"Miłość czy jakoś tak to się nazywa."

jest noc.pusty kieliszek pusta flaszka puste serce.pragnienie kolejnej 0 7l a najlepiej jej obok.brak jej ciepła i pustke w sercu zalewam kolejną rozpoczętą flaszką ciepłej wódki.jeden drugi trzeci następny.i obrazy w głowie  jej uśmiech spojrzenie nasze wspomnienia.joint przy ustach zamiast jej warg. buch  za buchem  a dym znowu zamienia się w jej twarz. łzy lecą łzy  a może to już wódka nie mieści się w organizmie?znów partia:kielon kielon kielon buch. ramka  a w niej jej zdj. przejeżdżam delikatnie palcem po jej twarzy zamykam oczy uderzam w biurko z całej siły.ból wkurwienie krew.wszędzie krew a w powietrzu ból.szybko torebka.puste kieszenie szuflady nie jest mam.koka tak jesteś.wciągam z prędkością światła i biorę znów jej zdj do ręki.nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham jak bardzo tęsknię i jak bardzo sobie nie radzę.wstaję chowam zdj do szuflady.pistolet.patrzy na mnie i prosi aby strzelić.biorę go jednocześnie pisząc do niej że ją kocham.przykladam go do glowy.strzelić?

zapomnianaprzezwszystkich dodano: 10 lipca 2012

jest noc.pusty kieliszek,pusta flaszka,puste serce.pragnienie kolejnej 0,7l,a najlepiej jej obok.brak jej ciepła i pustke w sercu zalewam kolejną rozpoczętą flaszką ciepłej wódki.jeden,drugi,trzeci,następny.i obrazy w głowie,,jej uśmiech,spojrzenie,nasze wspomnienia.joint przy ustach,zamiast jej warg. buch, za buchem, a dym znowu zamienia się w jej twarz. łzy,lecą łzy, a może to już wódka nie mieści się w organizmie?znów partia:kielon,kielon,kielon,buch. ramka, a w niej jej zdj. przejeżdżam delikatnie palcem po jej twarzy,zamykam oczy,uderzam w biurko z całej siły.ból,wkurwienie,krew.wszędzie krew,a w powietrzu ból.szybko torebka.puste kieszenie,szuflady,nie,jest,mam.koka,tak,jesteś.wciągam z prędkością światła i biorę znów jej zdj do ręki.nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham,jak bardzo tęsknię i jak bardzo sobie nie radzę.wstaję,chowam zdj do szuflady.pistolet.patrzy na mnie i prosi aby strzelić.biorę go jednocześnie pisząc do niej,że ją kocham.przykladam go do glowy.strzelić?
Autor cytatu: skejter

Szczęścia!    teksty zapomnianaprzezwszystkich dodał komentarz: Szczęścia! ;* do wpisu 10 lipca 2012
głowa na poduszce i usilne utrzymywanie się na powierzchni tego świata. nieobecny wzrok i próby złożenia składnego zdania na zadawane mi pytania. z nim nie było lepiej  desperackie wygrzebywanie wszelkich oszczędności  by wyjść i zachlać się  choć przez jedną noc nie pamiętać. uczucie wciąż było namacalne. stykające się opuszki palców...

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2012

głowa na poduszce i usilne utrzymywanie się na powierzchni tego świata. nieobecny wzrok i próby złożenia składnego zdania na zadawane mi pytania. z nim nie było lepiej; desperackie wygrzebywanie wszelkich oszczędności, by wyjść i zachlać się, choć przez jedną noc nie pamiętać. uczucie wciąż było namacalne. stykające się opuszki palców...

to nieważne  że prawdopodobnie znów sobie nie radzę  że kolejno składam wersy znów szukając w tym jakiegokolwiek sensu  a patrząc w pustą przestrzeń jedyne czego w tej chwili pragnę  to zniknąć stąd niepostrzeżenie. trzeźwość umysłu  wiem  to bez znaczenia  tak jak i to  że chyba wciąż czuję tamto ciepło  tamtych nas  że gdzieś wewnątrz  chyba wciąż kocham i  w pełni potrzebuję Ciebie  nie tak po prostu  a tak by na nowo poczuć  że wciąż tu jestem  że wciąż żyję.   Endoftime.

endoftime dodano: 10 lipca 2012

to nieważne, że prawdopodobnie znów sobie nie radzę, że kolejno składam wersy znów szukając w tym jakiegokolwiek sensu, a patrząc w pustą przestrzeń jedyne czego w tej chwili pragnę, to zniknąć stąd niepostrzeżenie. trzeźwość umysłu, wiem, to bez znaczenia, tak jak i to, że chyba wciąż czuję tamto ciepło, tamtych nas, że gdzieś wewnątrz, chyba wciąż kocham i w pełni potrzebuję Ciebie, nie tak po prostu, a tak by na nowo poczuć, że wciąż tu jestem, że wciąż żyję. / Endoftime.

lubię ten subtelny dotyk  oczywiście  że lubię   jak każdy inny w jego wykonaniu. ale nie on oddziałuje na mnie najbardziej. kocham  gdy mocno zaciska swoje palce na moich   jakby ze świadectwem tego  że jeszcze dużo dotyku zostało  jest i będzie  choć z czasem stopniowo zacznie się wyczerpywać  aż w końcu ustanie przy ostatnim pożegnaniu.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2012

lubię ten subtelny dotyk, oczywiście, że lubię - jak każdy inny w jego wykonaniu. ale nie on oddziałuje na mnie najbardziej. kocham, gdy mocno zaciska swoje palce na moich - jakby ze świadectwem tego, że jeszcze dużo dotyku zostało, jest i będzie, choć z czasem stopniowo zacznie się wyczerpywać, aż w końcu ustanie przy ostatnim pożegnaniu.

nie trzyma mnie tu zemsta czy pozytywne relacje. ciekawość   nęka mnie to cholerne zastanowienie  co jeszcze idiotycznego życie obmyśla  by bolało mocniej.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2012

nie trzyma mnie tu zemsta czy pozytywne relacje. ciekawość - nęka mnie to cholerne zastanowienie, co jeszcze idiotycznego życie obmyśla, by bolało mocniej.

dziś  gdy zapytali mnie o przeszłość  o tamten odcinek  nie wiedziałam. na pytanie o datę  udzieliłam błędnej odpowiedzi. minęły prawie trzy lata i dopiero teraz mogę stwierdzić  że nie przywołam tamtych obrazów  jak wczorajszych sytuacji. zatarły się na przestrzeni czasu. nie zapomniałam. wciąż widując go  moje serce zaczyna mocniej kołatać ze strachu. nie kocha go  ale boi się kolejnej próby wymierzenia ciosu.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2012

dziś, gdy zapytali mnie o przeszłość, o tamten odcinek, nie wiedziałam. na pytanie o datę, udzieliłam błędnej odpowiedzi. minęły prawie trzy lata i dopiero teraz mogę stwierdzić, że nie przywołam tamtych obrazów, jak wczorajszych sytuacji. zatarły się na przestrzeni czasu. nie zapomniałam. wciąż widując go, moje serce zaczyna mocniej kołatać ze strachu. nie kocha go, ale boi się kolejnej próby wymierzenia ciosu.

z szerokim uśmiechem wyobraża sobie to wszystko. kilka wspólnych lat zapakowanych już do pudła przeszłości. tą teraźniejszość  która ma powstać. irracjonalne detale w postaci wspólnego mieszkania i spalonych naleśników podanych na śniadanie do łóżka. dom  syn i wieczory spędzone przy lampce białego wina i drewnie pękającym w kominku. jedyne przed czym protestuje to oddzielnie brana kąpiel  argumentując to tym  że dwadzieścia minut każdego dnia beze mnie kiedyś będzie nie do zniesienia.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2012

z szerokim uśmiechem wyobraża sobie to wszystko. kilka wspólnych lat zapakowanych już do pudła przeszłości. tą teraźniejszość, która ma powstać. irracjonalne detale w postaci wspólnego mieszkania i spalonych naleśników podanych na śniadanie do łóżka. dom, syn i wieczory spędzone przy lampce białego wina i drewnie pękającym w kominku. jedyne przed czym protestuje to oddzielnie brana kąpiel, argumentując to tym, że dwadzieścia minut każdego dnia beze mnie kiedyś będzie nie do zniesienia.

 To ta wojna  którą musimy wygrać.

zapomnianaprzezwszystkich dodano: 9 lipca 2012

"To ta wojna, którą musimy wygrać."

pobielałe kostki na rękach od zaciskania ich na jego dłoniach. odpowiedź upartego wzroku z domieszką czułości  dopicie piwa i inne ramiona odciągające mnie na bok z krótkim 'nie patrz  idziemy'. dudniące w uszach zapewnienie  że robi to dla mnie  że ten typ nigdy więcej mnie nie tknie. zero odpowiedzi na to  iż ja nie chcę. potem te ramiona wracają zawsze  z krótkim 'mówiłem  że nie masz się o co martwić'  a mimo wszystko  za każdym razem zagryzam z nerwów wargę i nie zapowiada się na razie na zmianę.

definicjamiloscii dodano: 9 lipca 2012

pobielałe kostki na rękach od zaciskania ich na jego dłoniach. odpowiedź upartego wzroku z domieszką czułości, dopicie piwa i inne ramiona odciągające mnie na bok z krótkim 'nie patrz, idziemy'. dudniące w uszach zapewnienie, że robi to dla mnie, że ten typ nigdy więcej mnie nie tknie. zero odpowiedzi na to, iż ja nie chcę. potem te ramiona wracają zawsze, z krótkim 'mówiłem, że nie masz się o co martwić', a mimo wszystko, za każdym razem zagryzam z nerwów wargę i nie zapowiada się na razie na zmianę.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć