 |
|
Nie pokazuj mu, że jesteś słaba. To nie wywoła w nim wyrzutów sumienia./w.n.c.s.w (ze starego konta)
|
|
 |
|
Życie to nie tylko śmiechy i grzechy. Są też problemy. Nie ma we mnie ściemy./w.n.c.s.w (ze starego konta)
|
|
 |
|
Opowiem Ci jak wygląda moje życie. Tutaj nie zawsze jest się na samym szczycie. Tutaj są rany, czas nie jest poukładany. Jedno jest tylko pewne- dla Ciebie zawsze będę./w.n.c.s.w (ze starego konta)
|
|
 |
|
Czasem ciężko jest nie wracać do tego, co było kiedyś./w.n.c.s.w (ze starego konta)
|
|
 |
|
Czy czas goi rany? Raczej to ludzie. Już się nie łudzę. Wiem co warte czegoś. Tyś wart wszystkiego. Każdej porażki. Życiowej igraszki./w.n.c.s.w (ze starego konta)
|
|
 |
|
Nigdy mnie nie zrozumiesz. W moim sercu jest prawda, oparta tylko na faktach./w.n.c.s.w (z drugiego konta)
|
|
 |
|
Jakiś czas temu nie byłam w stanie wyobrazić sobie życia bez czegoś, co zawsze "wspierało" mnie na duchu. Mogłam usiąść i godzinami wylewać poprzez kartkę, czy też klawiaturę to, co czuję. Dziś nie potrafię wyobrazić sobie dnia bez Jego dotyku, bez Jego uśmiechu, bez Jego czerwonych policzków, gdy tylko powiem coś głupiego, czy też bez Jego śmiechu, gdy rozbawię Go. Bez jego rąk, które otulają moje ciało bez powodu i Jego oczu, które wywołują uśmiech na mojej twarzy./zpw
|
|
 |
|
Nie rób nigdy czegoś, przez co druga osoba miałaby płakać. Nie rób też nigdy czegoś, czego sam masz potem żałować./zpw
|
|
 |
|
Być wolnym nie znaczy wcale nie mieć szacunku do siebie i do płci przeciwnej./zpw
|
|
 |
|
delikatnie mówiąc, to nie jest fajne. podchodzimy na pełnym lajcie do tego turnieju, z uśmiechem, nawet nie tyle co konkurując ze sobą, a wspierając się i dobrze bawiąc się grą. lecz ta świadomość, że właściwie to nasze ostatnie rozgrywki, po czym słońcem będziemy cieszyć się inaczej. sporadycznie spotkamy się na okolicy w okrojonych składach, pochłonięci swoimi szkołami. nie będzie tych wiadomości nad ranem, żebym w tej chwili pojawiła się na plażówce, masy zdjęć, wszystkich "ale kurwa piła! zabij!", "skoczne to bydle", "jak zjebałem, przepraszam, taka zajebista piłka!", "jak gram z Tobą dobrych kilka lat to czegoś takiego jeszcze nie widziałam", "na dziewczynę?! połamie Ci ręce, jak inaczej nie potrafisz!", "rzuciłaś się, ach, jak bosko" - i masy, masy innych. zaraz pakuję do torby najpotrzebniejsze rzeczy i idę cieszyć się ostatnimi meczami, ale smutno jest, bo przez dziesięć kolejnych miesięcy nie będzie już tak samo.
|
|
 |
|
- idziesz ze mną? - rzucił do niego kumpel. pokręcił głową, reagując tak samo na kolejne namowy. padało coraz mocniej, więc w końcu zwinęliśmy się z boiska. rozkminiając coś z innym ziomkiem trzymał się kilka metrów za nami. - ej, ja chyba lecę skrótem, bo się zbiera na konkretną ulewę. siemanko Wam! - ruszyłam w przeciwnym kierunku, co od razu go zainteresowało. momentalnie przyspieszył. - ja lecę z nią, bo jeszcze coś jej się stanie. - rzucił i ruszył za mną, a kiedy oddaliliśmy się nieznacznie, powoli zaczynałam się zastanawiać w którą stronę uciekać. pierwsze zdanie rzucone do mnie: - jak tam chcesz, ale ja sądzę, że lepiej gdybyś tą koszulkę zdjęła. - z kim ja tworzę team,boże.
|
|
|
|