 |
|
i wiesz? kocham cię. kocham znosić twoje humory, kocham gdy ty akceptujesz moje, choć wcale byś się z nimi nie zgodził gdyby nie to, że mnie kochasz. i kocham to w tobie, że kochasz wszystkie moje wady i zalety i kocham twój uśmiech i twoje zęby i twój noc, oczy, policzki i wątrobę. kocham cię szczypać, ale nie kocham, gdy ty szczypiesz mnie, ale kocham ci oddawać. kurcze, jest wiele słów, które sobie przeczą i wiele które się łączą i pasują do siebie, ale mimo wszystko to KOCHAM CIĘ. / notte.
|
|
 |
|
chciałabym o Tobie zapomnieć i odejść.
|
|
 |
|
Bardzo nie lubię spoglądać za siebie i rozpamiętywać rzeczy na milion różnych sposobów, ale od kilku dni ogarnia mnie tak niesamowita apatia, że nie jestem w stanie robić nic. Leżę na łóżku i gapię się w sufit z poczuciem, że będę musiała słono zapłacić za niezaglądanie do książek. Pewnie wynika to z przemęczenia, jak nic przydałoby się kilka dni jakby wyciętych z życia, kilka dni niewychodzenia z łóżka, kilka dni niemyślenia o kompletnie niczym.
|
|
 |
|
i może chciałabym żebyś był i żebyś mi pomagał i podnosił gdy upadnę. i żebyś przytulał, całował, mówił prawdę i żebyś był zawsze, zawsze bez względu na wszystko. tak po prostu. / notte.
|
|
 |
|
wiesz. nie przypuszczałam, że będę musiała się powoli od ciebie odizolowywać. nie przypuszczałam, że to wszystko zmieni się w tak zawrotnym tempie. nie pomyślałabym nawet, że jedyną drogą kontaktu będzie skype i tylko wtedy będę mogła na ciebie patrzeć. nie myślałam, że tak nagle będę musiała się odzwyczaić, że tak po prostu wyjedziesz, że nie zdasz sobie sprawy z tego, że to wszystko zniszczyłeś. chcesz biec za swoimi marzeniami, chcesz się rozwijać, a ja chciałam, a nawet myślałam, że ty nigdy mi nie uciekniesz, że nie pozwolisz mi cierpieć, że zawsze będę mogła cię dotykać, łaskotać i szczypać, chociaż wiem, że tego nie lubisz. nie wiedziałam, że powoli będę musiała zapominać o tych wszystkich cudownych chwilach, które przeżyliśmy razem przez ten rok, 15 dni i 19 godzin. / notte.
|
|
 |
|
No i gdzie jesteś? Zapomniałeś już, jak obiecałeś, że nigdy nie odpuścić, i że zawsze będziesz przy mnie, gdy tylko coś będzie nie tak? Dlaczego obiecałeś, że pomimo rozstania naszych dróg będę mogła na Tobie polegać? Dlaczego obiecałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie nawet jeżeli nasze serca, ciała, dusze będę od siebie oddalone? Dlaczego nie czułam Twojej obecności, gdy telepatycznie Cię wołałam? Dlaczego tylko na mojej twarzy były mnóstwo łez, a w głowie masa dziwnych myśli, których nie byłam w stanie z siebie wyrzucić? Dlaczego myśląc o Tobie czułam w sercu pustkę, której nie byłam w żaden sposób zapełnić? Dlaczego tak po prostu pozwoliłeś, aby nasza przyjaźń się skończyła…? Dlaczego nie pozwalasz mi się ze sobą kontaktować, pisać do Ciebie i czasami z Tobą rozmawiać? Dlaczego w tak łatwy sposób mnie odrzucasz, gdy daję Ci znak, że nie radzę sobie bez Ciebie..?
|
|
 |
|
nie myśl o tym co będzie, ciesz się tym co jest.
|
|
 |
|
Dziwnie jest teraz z nim rozmawiać o tym, dlaczego kiedyś się kłóciliśmy. Rozmawiamy całkiem inaczej, jesteśmy dla siebie obojętni. To chyba nie tak miało być, nie uważasz?
|
|
 |
|
Nie odpisuje mu, nie odbieram telefonów od niego dlatego, że chcę mu dać szczęście. Rozumiesz ? Chcę dać mu szansę na nowe życie, beze mnie. Zniszczę go swoją osobą i chamskim charakterem, nie chcę, żeby cierpiał. Po raz pierwszy nie jestem egoistką i pragnę kogoś szczęścia. To właśnie miłość, kiedy wiedząc, że to mnie zabija, robię to dla niego.
|
|
 |
|
[ II ] Nie mogę uwierzyć, że to się skończyło. Czuję jakbyśmy dopiero wczoraj się poznali, jak na nowo opowiadałbyś mi o swojej pasji, jak bardzo kochasz piłkę nożną. Nigdy nie zapomnę kiedy powiedziałeś, że kiedyś uważałeś ten sport za swoją miłość a później pojawiłam się ja. Chcę Ci życzyć szczęścia w przyszłości, bądź szczęśliwy z inną dziewczyną. Pamiętaj, traktuj ją dobrze, tak jak mnie a stanie się najszczęśliwszą osobą na świecie. Znajdź i pokochaj w niej coś, czego brakowało Ci we mnie. Tylko proszę, nie zapominaj o mnie i o tym co nas łączyło. Kocham Cię, kochałam i nadal będę. Nigdy się nie poddam, obiecuję.
|
|
 |
|
[ I ] Chciałabym podziękować Ci za półtora roku bezwarunkowego szczęścia. Za to, że byłeś przy mnie zawsze kiedy tego potrzebowałam, nie musiałam mówić jak jest mi źle - sam to zauważałeś, nie pytałeś, po prostu byłeś. Nigdy Ci nie mówiłam jaką wielką radość dawała mi wiadomość od Ciebie, mogłaby to być nawet głupia kropka. Pamiętam początek naszej znajomości, podchodziliśmy do siebie z dużym dystansem, opowiadaliśmy o sobie, nie zauważaliśmy wad. A ty, pamiętasz jak nad ranem, po sylwestrze na ławce w parku przysięgaliśmy sobie miłość na zawsze? Nie skłamie mówiąc, że byłeś dla mnie wtedy najważniejszą osobą. Później coś zaczęło się psuć, myślałam, że to tylko przelotny kryzys. Coś się zniszczyło, nie wiem dlaczego i jak. Może to nie miało prawa się zepsuć. Jest mi ciężko, ale dziękuje. Dziękuje, że nauczyłeś mnie wierzyć, pokazałeś jak bardzo można pokochać człowieka. Wiele razy wystawialiśmy nasze zaufanie na próbę, ale dawaliśmy radę.
|
|
 |
|
Zrobiłabym wszystko dla niego, gdyby jeszcze raz mnie pokochał.
|
|
|
|