 |
Któregoś dnia ze złości zaczęła palić, tak zostało jej do dziś.
|
|
 |
Dziś mija równo pół roku od dnia, w którym się poznaliśmy...W ciągu tych sześciu miesięcy udało mi się Cię zdobyć,a później stracić. Dziś czytałam nasze rozmowy,od samego początku,czuje się źle jak nigdy w życiu...Bo wiem,że nigdy nie zapomnę,nie przestanę Cię kochać,nie przestanę czekać,nawet jeśli inni by mi to doradzali.Nawet gdyby stało się cokolwiek co by mnie zraniło...Bo kocham Cię tak strasznie mocno,że nie potrafię tego opisać.Gdybym Cię tak bardzo nie kochała,to po tych trzech miesiącach tęsknoty i cierpienia powiedziałabym trudno i zapomniała.A tak nie jest.Nie myślałam,że miłość na prawdę istnieje...Moja do Ciebie po prostu mnie przerasta.
|
|
 |
miło obserwować Twój uśmiech, ze świadomością, że po części to moja zasługa.
|
|
 |
gdyby to było takie proste jak usunięcie smsów.
|
|
 |
każda chwila to szansa, żeby wszystko zmienić.
|
|
 |
Jeśli pragniesz być szczęśliwa, to po prostu bądź.
|
|
 |
kolejny wieczór, pezet i ostry na głośnikach, on na fotografii i on w moich myślach...
|
|
 |
'Fajnie, że jesteś. Nawet jeśli nie mój, ale jesteś.'
|
|
 |
przyjdź, zanim wszystko minie.
|
|
 |
jestem cholernie zła na siebie, za każdym razem kiedy kumpele mówią mi, że go widziały, a mnie akurat wtedy z nimi nie było...
|
|
 |
Uczucia? Chłonę je w każdym detalu.
|
|
|
|