 |
|
Wracam do domu. Zamykam się w łazience. Długie, sprane, rude włosy spinam w niezdarny kok. Rozbieram się, wchodzę do zimnej wody. Czując drżenie chłodnych dłoni na ciele, zasypiam. Nie budźcie mnie proszę.
|
|
 |
|
Rozumiesz? Bo ja wciąż chyba nie, najwyraźniej, w kurwę. / Huczuhucz
|
|
 |
|
Słyszę twój puls. Nie, czuję go pod skórą.
|
|
 |
|
Człowiek zaczyna żyć gdy przestaje męczyć przeszłość. /Shellerini
|
|
 |
|
No bo kiedy odejdę, wszystko będzie mi obojętne. Jeśli chodzi o Ciebie, zawsze przy Tobie będę. /Biały
|
|
 |
|
Płakanie w deszczu jest tylko dla tych najbardziej zamkniętych w sobie. Tylko oni, łzy i mnóstwo kropel z nieba. Nikt nie widzi tego co czują, wszystko zlewa się w całość, a wracając do domu rzucają radosne 'ale zmokłam!' ,odwieszają kurtkę na wieszak, a wraz z nią cały swój wewnętrzny ból.
|
|
 |
|
W niebieskich oczach zwykle kryje się depresja.
|
|
 |
|
Uciekła we wspomnienia, w jedyne miejsce, w którym jeszcze z nim rozmawiała.
|
|
 |
|
Leżała na parapecie, nogi miała na ścianie. Za oknem padał deszcz. "I najgorsze, że ta historia jest prawdziwa, tak jak to, że chciałem żebyś tu była szczęśliwa" brzmiały w słuchawkach słowa Huczuhucza.Moknące ulice wyglądały żałośnie, smutno i samotnie. Tak jak jej myśli. Dokładnie tak samo.
|
|
 |
|
Maltretowana jego spojrzeniami, ich szeptami, swoim biciem serca .
|
|
 |
|
"Kiedy na dobre moje wszystkie problemy i zmartwienia zostaną zakopane głęboko w ziemi.
Nie spadnie na nią ani jedna słona kropla."
|
|
 |
|
Zabijam w sobie gniew i ból, znów mówię zbyt mało słów, które mają jakikolwiek sens./ inspir. Carrion
|
|
|
|