 |
|
Od tamtej chwili już nigdy nie była sama. Codziennie, w każdej godzinie, minucie, sekundzie, w każdym momencie przy niej był ON. Czyniąc ją tym samym najszczęśliwszą kobietą na ziemi.
|
|
 |
|
Zgaś światło. Połóż się obok mnie, przytul mnie najmocniej jak potrafisz i nucąc naszą ulubioną piosenkę, wyszepcz mi jak bardzo mnie kochasz i jak bardzo bolała Cię ta rozłąka między nami.
|
|
 |
|
Chciałam tylko trzymać Cię w ramionach.
|
|
 |
|
To niesamowite, jak można się w kimś beznadziejnie i bezgranicznie zakochać. Jak można o kimś cały czas myśleć i tęsknić i ufać mu. Uwielbiać kogoś dotyk, pieszczotę, głos. Uwielbiać spędzać z kimś czas, martwić się o kogoś, przytulać się non stop, całować, dotykać. Jak można leżąc obok kogoś stwierdzić, że ma się wszystko. Jak może jedna osoba dać tyle szczęścia? Jak?
|
|
 |
|
Nie pozwolę ci odejść. Jestem za dużą egoistką i za bardzo cię potrzebuję.
|
|
 |
|
Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność... Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie.
|
|
 |
|
Nasza głowa potrafi wyprodukować znacznie więcej piekła niż najgorsza rzeczywistość.
|
|
 |
|
“Ty nawet odchodzić nie umiesz. Wracasz jak czkawka - ani Cię zapić, ani przespać.”
— @Katarzyna Wołyniec
|
|
  |
|
Zabawne, nie? Mówiliśmy, że się nie kochamy. Że nie potrafimy obdarzyć nikogo wyższymi uczuciami. Oboje mieliśmy wyjebane na wszystko, na wszystkie brednie o miłości. Liczył się melanż, kolejna zabawa, kolejne znajomości na jedną noc. Oboje byliśmy znani z tego, że nie przywiązywaliśmy się do nikogo, a kto przywiązał się do nas zawsze odchodził cały w bliznach. Tak nam było dobrze, dopóki nie trafiliśmy na siebie. Wyobraź to sobie, takie same światy, takie same poglądy i taki sam brak uczuć. To musiało się tak skończyć. Na finiszu nie kochałam nikogo mocniej i nikogo mocniej nie zraniłam. Nikt też mnie tak nie sponiewierał. Musieliśmy odejść, zawsze odchodziliśmy. Żadne się nie przyznało, że ma serce
|
|
  |
|
Slyszysz mnie? Milczeniem krzycze w Twoja strone. Chcialam Ci powiedziec to jak sie czuje, ale chyba nie potrafie. Moja dusza błąka sie po pustyniach samotności. Czas mija, a ja... A ja ze lzami w oczach wspominam Ciebie i ciągle mam nadzieje na to, ze zrozumiesz jak bardzo dla Mnie wazny byles i jesteś. Tak bardzo rozdziera sie, juz wielokrotnie, zranione moje serce. Zgubilam siebie po tym wszystkim. Po radosnych dniach i wieczorach spedzonych w zaufaniu z Toba. Nie wiem kim bylam dla Ciebie, nie wiem kim jestem teraz. Jestem samotna jak moja dusza na pustyni i powinnam się pogodzic z tym, że niedoszli kochankowie odchodzą. / gieenka
|
|
 |
|
Nieważne, że czasami będziesz miała ochotę wszystko rzucić i poddać się. Nieważne, że wielokrotnie stwierdzisz, iż to nie ma sensu. Nieważne, że poczujesz nagle, iż wszyscy wokół spiskują za Twoimi plecami, odbierając Ci szczęście. Nieważne, że momentami będziesz zmęczona. Nieważne nawet, że będziesz sama, że będzie szaro, zimno i jakoś nie tak. Jesteś warta wszystkiego. Wygrasz.
|
|
 |
|
Któregoś dnia spotkasz kogoś wyjątkowego, kogoś, kto rzuci Cię na kolana jednym uśmiechem. Kogoś, kto zniewoli Twoją duszę jednym spojrzeniem pięknych oczu. Nagle kula ziemska przechyli się na swojej osi i wskaże właśnie na nią. I będziesz wiedział że spotkałeś swoje przeznaczenie.
|
|
|
|