głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ehem

 2  moja koleżanka czekała  znajomi od kosza również. w końcu przeszkodzili nam  ale droga powrotna minęła na rozmowie. niedługo później wszyscy się zmyli pozostawiając nas samych. ponownie udaliśmy się w te same miejsce. zamarzałam. przytulił mnie. opowiadałam mu o moich niepowodzeniach.  eeee  jak coś to płaczę   powiedziałam  wtulając się w niego jeszcze bardziej. stwierdziłam  iż muszę się przebrać. poszłam do babci. odprowadził mnie pod klatkę. wciągnęłam go do środka. zakręciło mi się w głowie. te oczy  ten uśmiech i idealne usta. nasze wargi połączyły się z nieukrywaną namiętnością. od tamtej pory  żadne z nas nie może odpuścić. pożądanie i bliskość dusz jest ważniejsza niż wszystko inne na świecie.

waniilia dodano: 10 luty 2013

[2] moja koleżanka czekała, znajomi od kosza również. w końcu przeszkodzili nam, ale droga powrotna minęła na rozmowie. niedługo później wszyscy się zmyli pozostawiając nas samych. ponownie udaliśmy się w te same miejsce. zamarzałam. przytulił mnie. opowiadałam mu o moich niepowodzeniach. -eeee, jak coś to płaczę - powiedziałam, wtulając się w niego jeszcze bardziej. stwierdziłam, iż muszę się przebrać. poszłam do babci. odprowadził mnie pod klatkę. wciągnęłam go do środka. zakręciło mi się w głowie. te oczy, ten uśmiech i idealne usta. nasze wargi połączyły się z nieukrywaną namiętnością. od tamtej pory, żadne z nas nie może odpuścić. pożądanie i bliskość dusz jest ważniejsza niż wszystko inne na świecie.

 1  doskonale pamiętam te majowe popołudnie. mimo końcówki tego cudownego  wiosennego miesiąca nie zawsze bywało ciepło. szczególnie zimne były wieczory  ale nie myślałam o tym. byłam umówiona ze znajomą  więc od razu po szkole szybko zgarnęłam skórzaną kurtkę i wybiegłam z domu. niestety ona nie była tak szybka  poprosiła więc bym poczekała na nią na ławeczkach w podstawówce. on był tam. idealny. usiadłam. chciało mi się palić  ale bliskie sąsiedztwo domu mojej babci zabraniało mi na to. podszedł do mnie. pikawa zaczęła szaleć.   cześć  masz fajkę?  aaaa no siemka  właściwie mam  chodźmy zapalić kawałek dalej  rozumiesz  babcia   wywróciłam oczami.  okey  tylko skończę partyjkę  sekunda. obserwowałam jak gra. chwilę później przestał. poszliśmy na schodki schowane  za zaroślami. odpaliłam miętowego szluga. spojrzałam w jego czekoladowe tęczówki. jawnie flirtowaliśmy  nie patrząc na zegarek.

waniilia dodano: 10 luty 2013

[1] doskonale pamiętam te majowe popołudnie. mimo końcówki tego cudownego, wiosennego miesiąca nie zawsze bywało ciepło. szczególnie zimne były wieczory, ale nie myślałam o tym. byłam umówiona ze znajomą, więc od razu po szkole szybko zgarnęłam skórzaną kurtkę i wybiegłam z domu. niestety ona nie była tak szybka, poprosiła więc bym poczekała na nią na ławeczkach w podstawówce. on był tam. idealny. usiadłam. chciało mi się palić, ale bliskie sąsiedztwo domu mojej babci zabraniało mi na to. podszedł do mnie. pikawa zaczęła szaleć. - cześć, masz fajkę? -aaaa no siemka, właściwie mam, chodźmy zapalić kawałek dalej, rozumiesz, babcia - wywróciłam oczami. -okey, tylko skończę partyjkę, sekunda. obserwowałam jak gra. chwilę później przestał. poszliśmy na schodki schowane, za zaroślami. odpaliłam miętowego szluga. spojrzałam w jego czekoladowe tęczówki. jawnie flirtowaliśmy, nie patrząc na zegarek.

zazdroszczę.    teksty waniilia dodał komentarz: zazdroszczę. ;) do wpisu 10 luty 2013
tęsknię kiedy idę spać  kiedy się budzę  jem śniadanie  odrabiam lekcję  biorę prysznic  maluje paznokcie  kiedy połykam ślinę  mrugam powiekami  a najbardziej tęsknię gdy oddycham. tęsknię za każdym uśmiechem  całusem  grymasem na twarzy jak musieliśmy się rozstać  za pożyczaniem kasy na benzynę  bo ostatnie straciłeś na fajki  za telefonami o 4 rano z komisariatu  że trzeba cie odebrać  za śmianiem się  płakaniem i milczeniem. uwierz  przebyłabym każdą drogę  przepłynęła każde oceany  przestała palić i upijać się w publicznych miejscach  prostować włosy i polubiłabym matematykę  żeby ponownie usiąść z tobą na brzegu wisły i pić wódkę prosto z butelki. już nie smakują mi tak paluszki z nutellą  już nie fascynuje się kolejnymi filmami Allena  już cie nie ma  od tak dawna  już tak dlugo. proszę  zrób coś  bo wariuję i przestaje wytrzymywać. slaglove

slaglove dodano: 10 luty 2013

tęsknię kiedy idę spać, kiedy się budzę, jem śniadanie, odrabiam lekcję, biorę prysznic, maluje paznokcie, kiedy połykam ślinę, mrugam powiekami, a najbardziej tęsknię gdy oddycham. tęsknię za każdym uśmiechem, całusem, grymasem na twarzy jak musieliśmy się rozstać, za pożyczaniem kasy na benzynę, bo ostatnie straciłeś na fajki, za telefonami o 4 rano z komisariatu, że trzeba cie odebrać, za śmianiem się, płakaniem i milczeniem. uwierz, przebyłabym każdą drogę, przepłynęła każde oceany, przestała palić i upijać się w publicznych miejscach, prostować włosy i polubiłabym matematykę, żeby ponownie usiąść z tobą na brzegu wisły i pić wódkę prosto z butelki. już nie smakują mi tak paluszki z nutellą, już nie fascynuje się kolejnymi filmami Allena, już cie nie ma, od tak dawna, już tak dlugo. proszę, zrób coś, bo wariuję i przestaje wytrzymywać./slaglove

już nie mam ochoty ani siły  już mam dosyć. chce jednej szczoteczki w szklanym kubku w łazience  chce podłogi w sypialni bez twoich rozrzuconych koszulek  chce wiecznego porządku w szafie  chce czuć w mieszkaniu jedynie damskie perfumy zmieszane z dymem tytoniu  chce żyć na samych zupkach z paczki  bo przecież nie potrafię gotować  chce żeby z głośnika zawsze wydobywał się rap  a nie na przemian z rockiem  chce poranków bez twojego uśmiechu i wieczorów bez  dobranoc  szeptanego do ucha. nie chce nocy  kiedy piliśmy wódkę na przemian z paleniem jointów  nie chce seksu w kuchni czy przy wschodzie słońca na parapecie. kurwa  nie chce ciebie.  slaglove

slaglove dodano: 10 luty 2013

już nie mam ochoty ani siły, już mam dosyć. chce jednej szczoteczki w szklanym kubku w łazience, chce podłogi w sypialni bez twoich rozrzuconych koszulek, chce wiecznego porządku w szafie, chce czuć w mieszkaniu jedynie damskie perfumy zmieszane z dymem tytoniu, chce żyć na samych zupkach z paczki, bo przecież nie potrafię gotować, chce żeby z głośnika zawsze wydobywał się rap, a nie na przemian z rockiem, chce poranków bez twojego uśmiechu i wieczorów bez "dobranoc" szeptanego do ucha. nie chce nocy, kiedy piliśmy wódkę na przemian z paleniem jointów, nie chce seksu w kuchni czy przy wschodzie słońca na parapecie. kurwa, nie chce ciebie. /slaglove

chyba mniej fajek.     teksty waniilia dodał komentarz: chyba mniej fajek. ; ) do wpisu 10 luty 2013
nie zliczone są rodzaje miłości i kochania  a jednak najsmutniejsze jest to  że najpopularniejszym z nich jest miłość bez wzajemności  kochanie potajemne  kochanie upośledzone.   koffi

cooookies dodano: 9 luty 2013

nie zliczone są rodzaje miłości i kochania, a jednak najsmutniejsze jest to, że najpopularniejszym z nich jest miłość bez wzajemności, kochanie potajemne, kochanie upośledzone. / koffi

  jest taka uśmiechnięta i piękna... musi mieć naprawdę spieprzone życie.   koffi

cooookies dodano: 9 luty 2013

- jest taka uśmiechnięta i piękna... musi mieć naprawdę spieprzone życie. / koffi

Kruche ściany szczęścia rozsadza pamięć.

koffi dodano: 8 luty 2013

Kruche ściany szczęścia rozsadza pamięć.

ludzie są chujowi. o wiele bardziej wole whisky i kilka kulek zielonego. lepsze od ludzi nie kłóci się  dogaduje się nie spiera się i nie wytyka Ci wad.

koffi dodano: 8 luty 2013

ludzie są chujowi. o wiele bardziej wole whisky i kilka kulek zielonego. lepsze od ludzi,nie kłóci się, dogaduje się,nie spiera się i nie wytyka Ci wad.

o nie w ogóle nie czuję się winna  nie byłabym sobą  gdy byłabym inna

yesiwantyouback dodano: 8 luty 2013

o nie w ogóle nie czuję się winna, nie byłabym sobą, gdy byłabym inna

Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi  może  chyba  pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów  zainteresowania  a przy jakimkolwiek przypadkowym  wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku  spin. Ojciec? No nie żartuj  że do tej rangi mam podnosić człowieka  który jedyne  co przyłożył do mojego wychowania  życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.

definicjamiloscii dodano: 8 luty 2013

Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć