 |
|
nie ma już miłości,
troski, zaufania.
jest tylko kac
morderca
i moralniak
po upojnej nocy
z kimś
kto pachniał
przecież tak samo...
|
|
 |
|
Ciało ludzkie zaczyna się rozkładać cztery minuty po śmierci. Coś co kiedyś było siedliskiem życia, przechodzi teraz ostatnią metamorfozę. Zaczyna trawić samo siebie. Komórki rozpuszczają się od środka. Tkanki zmieniają się w ciecz, potem w gaz. Już martwe, ciało staje się stołem biesiadnym dla innych organizmów. Najpierw dla bakterii, potem dla owadów. Dla much. Muchy składają jaja, z jaj wylegają się larwy. Larwy zjadają bogatą w składniki pokarmową pożywkę, następnie emigrują. Opuszczają ciało w składnym szyku, w zwartym pochodzie, który podąża zawsze na południe. Czasem na południowy wschód lub południowy zachód, ale nigdy nie na północ. Nikt nie wie dlaczego. ~ Simon Beckett
|
|
 |
|
napisz coś, cokolwiek,
chcę się uśmiechnąć.
|
|
 |
|
Przyznaj się,
że Ci zależało.
Przez chwilę, ale zależało .
|
|
 |
|
kładę się z nadzieję, że zasnę,
bez uśmiechu na twarzy, grymasu,
bez czarnych myśli,
bez własnej dłoni na piersi.
z tobą, choć Ty tylko
w głowie.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że zatoniesz w butelce wódki.
utopię razem z Tobą
urwany film.
|
|
 |
|
Najbardziej zaintrygowały mnie jego oczy. Pełne tajemnicy i uczuć.
Ale teraz już wiem, że to gówno prawda. W środku jest zimnym,
pieprzonym draniem!
|
|
 |
|
i gdy nabieram odwagi na napisanie wiadomości
gdzieś w okolicy godziny 00:21
wmawiam sobie , że wyrywanie ludzi ze snu nie jest mądrym posunięciem ..
tym bardziej z mojej strony .
|
|
 |
|
Uważam, że moje życie jest bez sensu,
nie mam długich do nieba nóg,
zielonych oczu ani szerokich bioder.
Mój talent pisarski kończy się na słowach
'Jedyny Mój...' a przecież tak bardzo
chcę oznajmić Ci jak Cię kocham.
|
|
 |
|
Powiedz wreszcie coś, w co mogłabym uwierzyć.
|
|
 |
|
Może w pewnym wieku wypada już być racjonalnym i nie rzucać się na mężczyznę, którego kochamy?
|
|
|
|