 |
|
bo lubię usiąść na swoim parapecie, wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy
|
|
 |
|
A teraz wybacz. Pójdę do domu i dostanę zawału. | kom.
|
|
 |
|
by ślady łez zatrzeć... /dla nikogo.
|
|
 |
|
Są dni, których nie powinno być wcale. ;( dla nikogo.
|
|
 |
|
bo lubię usiąść na swoim parapecie, wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy.
|
|
 |
|
mam jeszcze czas, żeby być rozsądna ;)
|
|
 |
|
O ideale ? Gdy odchodzę od niego obrażona - idzie za mną. Gdy patrzę na jego usta - całuje mnie. Gdy go popycham i biję - chwyta mnie i nie puszcza. Gdy zaczynam do niego przeklinać - całuje mnie i mówi, że kocha. Gdy jestem cicha - pyta co się stało. Gdy go ignoruję - poświęca mi swoją uwagę. Gdy go odpycham - przyciąga mnie do siebie. Gdy mnie widzi w najgorszym stanie - mówi, że jestem piękna. Gdy zaczynam płakać - przytula mnie i nie odzywa się słowem. Gdy widzi jak idę - podkrada się za mną i przytula. Gdy się boję - ochrania mnie. Gdy kładę głowę na jego ramieniu - nachyla się i mnie całuje. Gdy kradnę jego ulubioną bluzę - pozwala mi ją zatrzymać i spać z nią w nocy. Gdy mu dokuczam - on też mi dokucza i sprawia, że się śmieję. Gdy nie odzywam się przez długi czas - zapewnia mnie, że wszystko jest dobrze. Gdy patrzę na niego z wątpliwością - uzasadnia. Gdy łapię go za rękę - łapie moją.
|
|
 |
|
pasowałeś mi do butów. nic poza tym.
|
|
 |
|
Przychodzą,odchodzą,palą się i gasną,po kolei budzą się by zasnąć...
|
|
 |
|
mam nadzieję, że jesteś tak samo szczęśliwy, jak udajesz.
|
|
|
|