 |
Chciałabym powiedzieć , że jest dobrze , że się cieszę. Chciałabym , ale jedyne co mogę powiedzieć to , to , że żyję do przodu tylko po to żeby się nie cofać .
|
|
 |
i znów mamy długie jesienne wieczory. takie z kubkiem herbaty i dobrą książką. takie z głową pełną myśli.
|
|
 |
wiesz w czym tkwi problem ? w sentymencie , kurwa .
|
|
 |
wiem, ze teraz kazda impreza bedzie sie dla ciebie wiazac z laskami na jeden wieczor, wiem ze pewnie dla uprzejmowsci spotkasz sie z niejedna, czy po prostu z usmiechem na twarzy przyznasz, ze nawet nie pamietasz jak wygladala, wiem ze kazdy melanz bedzie tym do niesmiertelnosci, a kazda impreza bedzie zaliczona tylko wtedy, gdy kogos obrocisz, ale wiesz co ? nie boje sie tego, wiem ze mnie kocha, a te wszystkie laski beda dla niego pewnego rodzaju odskocznia.
|
|
 |
autodestrukcyjny wieczor warty uwagi.
|
|
 |
nie chodzi tu o milosc, zauroczenie, przywiazanie czy przyjazn, po prostu nigdy nie zapomne tych piw wypitych w aucie czy pod blokiem, tych wypalonych papierosow i tych rozmow, ktore byly niby nic nie znaczace, a jednak gdy je wspominam na mojej twarzy pojawia sie usmiech.
|
|
 |
musialam odrzucic to co zlaczylo mnie w zlym czasie z typem, ktorego nienawidzisz, musialam zakonczyc znajomosc, ktora byla w pewnym sensie dla mnie czyms wartosciowym, czy zaluje ? nie, bo zrobilam to dla ciebie, dla osoby ktora jest dla mnie zyciowym oparciem,a wrecz powietrzem ktorym oddycham, szkoda jednak, ze to wszystko musialo sie tak potoczyc, ze musialam wybierac, choc wybor byl tak trudny.
|
|
 |
z pozoru silna dziewczyna, nie poddajaca sie niczemu, kochajaca dlugie melanze i nie liczaca sie z dniem jutrzejszym, potrafiaca stracic wszystko w jednej chwili, nie myslaca o konsekwencjach. w srodku? osoba nie potrafiaca sobie poradzic z otaczajacym ja swiatem.
|
|
 |
dziekuje ze jestes, ze pozwalasz trzymac mi sie tutaj, w tym swiecie, gdzie nie ma miejsca na uczucia i na smutek, gdzie trzeba byc silnym i nigdy sie nie poddawac, dziekuje ze moge nazwac cie siostra.
|
|
 |
wczorajszy wieczor, puste butelki, wypalone papierosy, ty i te jebane wyrzuty sumienia, ktore niszcza moja psychike.
|
|
 |
masz dzis urodziny, zobaczymy sie wkoncu, zaprosiles mnie na melanz, po tych wszystkich moich bledach, chce ci zyczyc wszsytkiego dobrego, aby twoje zycie poukladalo sie tak jak najbardziej bys tego chcial, szczerych przyjaciol, szczescia w skzole i w domu, mnostwa szczelonych goli a takze milosci , takiej ktorej ja nie potrafilam ci dac, takiej na zawsze, pamietaj ze zawsze mozesz na mnie liczyc i cokolwiek by sie nie stalo ja jestem przy tobie zawsze, bede walczyc.
|
|
 |
It's like you're screaming and no one can hear .
|
|
|
|