 |
pamiętasz te czasy kiedy najgorszym wrogiem było Twoje rodzeństwo? kiedy nie potrzebowałeś telefonu by znaleźć znajomych, bo wiedziałeś gdzie są? kiedy w wyścigach chodziło o to kto szybciej pobiegnie? kiedy wojna oznaczała gre w karty? kiedy duży liść służył jako parasol, a te mniejsze za pieniądze? kiedy nakrętki pd butelki służyły jako kieliszek, a sok jako wódka? kiedy najgorszą rzeczą od chłopaka jaką mogłaś usłyszeć było przezwisko "głupia"? kiedy najgorszym "narkotykiem" były leki? kiedy wkładanie spódniczek nie oznaczało, że jesteś dziwką? kiedy największym bólem był ból zdartych kolan i łokci? kiedy największym zmartwieniem było czy zdążysz na wieczorynke? kiedy kochałeś tylko mamę i tatę? kiedy pożegnania oznaczały "do jutra"? kurwa gdzie są te czasy? / s.
|
|
 |
tęsknie za naszymi kilkugodzinnymi rozmowami. tęsknie za Twoim głosem, tęsknie za Twoimi ramionami, w których czułam się bezpieczna, tęsknie za Twoimi czekoladowymi tęczówkami, tęsknię za Twoim zapachem. tęsknię za Tobą. i wiesz? jakoś kurwa nie potrafię o Tobie zapomnieć. / s.
|
|
 |
nie musisz mnie unikać. nie musisz wyłączać dla mnie czatu na facebooku. możesz być dostępny, ja i tak do Ciebie nie napiszę. / s.
|
|
 |
kiedy zapomnisz, że jestem, pamiętaj, że byłam. / s.
|
|
 |
był przy mnie, był każdego dnia. sprawiał mi radość samą obecnością. pocieszał mnie, rozśmieszał, pomagał, przytulał, całował. a potem? potem tak nagle zniknął, bez konkretnego wyjaśnienia. zostawił po sobie miliony łez, blizny na sercu, miłość i tęsknotę, z którą nie umiem sobie poradzić. / s.
|
|
 |
czas nie leczy ran. czas tylko przyzwyczaja nas do bólu i uświadamia nam jak wiele straciliśmy. / s.
|
|
 |
tęsknota za Tobą niszczy mój świat. / s.
|
|
 |
jestem uwięziona w przeszłości i wspomnieniach. / s.
|
|
 |
znalazłam, ale nie zdałam sobie sprawy że znalazłam kogoś tak wyjątkowego jak Ty. teraz tęsknię, tęsknię jak za nikim innym, Twoje oczy wytwarzały we mnie pozytywne emocje, a Twoje usta, rozgrzewały moje usta. mówiłeś, że jestem wyjątkowa, że to ja Cię zmieniłam. nie. to Ty mnie zmieniłeś. teraz patrzę szklistymi oczkami w przeszłość uśmiechając się między wielkimi łzami złości, że byłeś, byłeś, a teraz Cię nie ma. / s
|
|
 |
nie mogłam trzymać Go przy sobie, jeżeli On nie chciał przy mnie zostać. po prostu musiałam dać mu odejść by był szczęśliwy, sam lub z inną dziewczyną. choć to tak bardzo bolało i wywoływało miliony łez, musiałam dać mu odejść, przestać walczyć. chyba czas pogodzić się, że Jego już nie ma, i już nigdy nie wróci, chociaż jeszcze czasem mam złudną nadzieję, że On wróci i że znów będziemy mogli być szczęśliwi, razem. / s.
|
|
 |
od czasu gdy odszedłeś więcej płaczę, mniej jem i mniej śpię, mam wszystko głęboko w dupie, nie potrafię się już szczerze uśmiechnąć, cały czas tylko tęsknię i nie umiem już żyć, pragnę zniknąć. / nosferaatu_
|
|
 |
nie rozumiem. tak bardzo nie rozumiem. mówił, że kocha, a kilka dni później powiedział, że nie i odszedł tak po prostu, bez słowa wyjaśnienia. gdzie tu logika? / s.
|
|
|
|