 |
|
Now I can't breathe, no I can't sleep
I’m barely hanging on
|
|
 |
|
kłam, proszę kłam, nie chce znać Twoich wad
|
|
 |
|
staram się dać ci tyle szczęścia ile sama nie miałam .
|
|
 |
|
lepiej trzy razy stracić niż raz się wpierdolić
|
|
 |
|
jak Cię nie znałam, byłeś fajniejszy.
|
|
 |
|
nie wiem co myśleć... nie wiem co czuć
|
|
 |
|
zbyt wiele znaków zapytania...pustka w umyśle...
|
|
 |
|
Dajesz mi słowa, dajesz mi wiele słów. czasami nawet lubię ich posłuchać, ale przeszkadza mi
że ten sam układ zdań
pobrzmiewa w sercach setek innych kobiet.
Mówisz "na zawsze", mówisz mi "tylko Ty"
czasami nawet myślę, że Ci wierzę
ale nie chciałabym
dołączyć do grona tych
które się pasą tylko słów wspomnieniem.
Wolałabym bez słów,
wolałabym byś bez nich mi powiedział
bo słowa jawią się
niczym literek zbiór
pozbawionych sensu i znaczenia,
więc nie mów ani słowa...
lepiej nie mów nic
|
|
 |
|
Staram się powstrzymać złość,
W głębi moich paranoi, lecz ciągle zawracam bo nie potrafię znaleźć ostoi
Wciąż tracę więcej niż miałam dzisiaj, ja to wiem.
|
|
 |
|
to tylko taka pozorna harmonia- jedno miejsce i jedna monotonia, gdzie za długo nie da się wyrobić, aż złość narasta, że chciałbyś kogoś pobić...
|
|
|
|