 |
|
zauważyłam, że jestem rozchwiana emocjonalnie, kiedy szłam ulicą . tuż za mną, szybkim krokiem podążała grupka chłopaków . byli głośni, wulgarni. zaczęli rzucać w moją stronę krnąbrne "komplementy", o ile można je tak nazwać . odwróciłam się . podeszłam do jednego z nich i ściskając najmocniej jak tylko potrafiłam, wykrztusiłam z siebie "peace&love" chłopaki . zamknęli się . a ja poczułam, że mogę wszystko .
|
|
 |
|
Wiem, że to chore, ale czułem, ze się uda, to silniejsze niż ja, zrozum, serce nie sługa.
|
|
 |
|
są uczucia nie do opisania . nie do opowiedzenia . uczucia, których nikt z nas nie zdoła opisać słowami . możemy mówić o miłości . pisać o jej skutkach ubocznych i odczuciach podczas jej przeżywania . możemy opowiadać o tym jak zachowuje się nasze ciało . jak wariuje podświadomość . jednak, żeby się przekonać, że każde z tych słów jest prawdą, żeby zwyczajnie to wszystko zrozumieć, trzeba przeżyć miłość na własnej skórze .
|
|
 |
|
Lubie kiedy mężczyzna sprawia, że czuję się jednocześnie jak kobieta i jak mała dziewczynka.
|
|
 |
|
Doceń to bo jeszcze na nikim mi tak nie zależało..
|
|
 |
|
Boję się. Boję się że zostanę sama, tego że każdy następny dzień, nie będzie równie piękny jak ten dzisiejszy, jak ten dzień w którym mamy siebie. Boję się, że gdy obudzę się rano na mojej zaspanej twarzy nie pojawi się już szeroki uśmiech i nie będzie cieszył mnie już nawet piątek. Wschód słońca zrówna się z zachodem, a noc nie będzie już czasem na nasze rozmowy. Boję się, że łzy po raz kolejny zmyją mój makijaż, a humoru nie poprawi mi nawet ulubiona piosenka. Boję się że bez Ciebie każda minuta będzie zmieniać się w godzinę, serce będzie bić wolniej aż w końcu stanie, każdy dzień będzie pusty, że sobie nie poradzę. Boję się, że kiedyś odejdziesz, zostań ze mną, na zawsze. || m33394
|
|
 |
|
Czułam, że czujesz to co ja, może się mylę. Czułam tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę.
|
|
 |
|
To nie tak że nie chcę miłości , kogoś do przytulania , ściskania , kogoś kto będzie zawsze , mimo wszystko . Ja po prostu boje się zaangażowania , boję się że to wciągnie mnie tak mocno , a gdy potem nagle się to skończy , nie poradzę sobie . Wiem że nie powinnam zakładać najgorszego , gdy nic nawet się nie zaczęło , ale od zawsze byłam pesymistką .
|
|
 |
|
I znowu nadeszły te dni , kiedy wszystko wraca , kiedy na wszystko jestem tak cholernie wrażliwa .
|
|
 |
|
to tylko kolega , to tylko kolega , to tylko kolega .. ja pierdole kogo ja oszukuje ? /D
|
|
|
|