 |
akceptujemy miłość, na jaką zasługujemy
|
|
 |
I gdy wyszłam na fajkę w dresie to było wiadomo, że coś mnie rozpierdala. Nie mówiąc o tłustych włosach, które ani trochę się nie układały, chociaż były uczesane w koka. Tylko wiatr i kolejny buch z papierosa był moim ratunkiem. / cmw
|
|
 |
Ale chyba nie wiesz jak to boli, jak strasznie, bo wiosna, bo nowa miłość, bo szczęście i Ci ludzie, którzy tu są, ale nie wiem po co i ten świat jest dziwniejszy, i ta moja dusza, cholera, zbyt dawno rozpadła się na milion kawałków i mój umysł nękany pustką, i wszystko to boli, ale nie wiesz jak bardzo chciałabym poczuć miłość, nie wiesz jak katastrofalnie jest mi źle i jak cholernie mocno chciałabym to czuć.
|
|
 |
Czasami znikam. Odcinam się. Nie odzywam się parę dni. Potrzebuję wyciszenia od Ciebie. Jak jest kogoś za dużo to do porzygu. Kocham swoją przestrzeń. Nie lubię dostawać miliona wiadomości, sms'ów na dobranoc, no chyba, że od niego, ale ona nie piszę. Może to moja hipokryzja. A może muszę się odegrać, bo jeśli ktoś mnie krzywdzi to odruchowo robię to samo. Szkoda, że robię to tym niewinnym, ale sami powołali się na znajomość ze mną. / cmw
|
|
 |
Śniłeś mi się. Nienawidzę tego. Myślami wracam dwa lata wstecz. Przeszłość boli. Była taka piękna. / cmw
|
|
 |
Im wyżej sięgasz tym więcej możesz stracić - powie pesymista. Im wyżej sięgasz tym więcej zyskasz - tak brzmi hasło człowieka, który żyję po to by zdobywać szczyty. Nie zawsze będzie idealnie, ale to powód by się poddać? Jeśli to TY jesteś kreatorem swojego życia to dlaczego nie sprawisz by było lepsze? Dlaczego siedzisz na ten dupie i marnujesz czas na pierdolenie, że życie jest beznadziejne? Myślisz, że przez to będzie Ci lepiej? Lepiej nie odpowiadaj, bo się poplączesz w wypowiedzi. Ogarnij swoją egzystencje, zrób to dla mnie, proszę. / cmw
|
|
|
|