 |
|
` i choć raz pierdolmy wszystko, weź mnie mocno złap , zatrzymaj świat , popatrz mi głęboko w oczy i powiedz że za chuja mnie nikomu nie oddasz. choć to kurwa nic, mógłbyś sprawić że poczułabym się komuś potrzebna.`
|
|
 |
|
bądź blisko, to wszystko .
|
|
 |
|
Popełniając różne szaleństwa nie myśl o ich skutkach,
pomyśl o tym jak dobrze się bawisz.; ) ; *
|
|
 |
|
Kochanie wybacz ,że nie wyznaje Ci miłości przez gadu ,nk ,czy coś tam jeszcze... Ale chyba jesteśmy juz dorośli prawda ?
|
|
 |
|
Uwielbiam, kiedy bierzesz moją dłoń w swoją i ściskasz mocno, bo wtedy czuję się dla Ciebie ważna. Uwielbiam się do Ciebie przytulać i czuć Twoje ciepło, które działa na mnie kojąco, jak nic innego na świecie. Uwielbiam, kiedy mnie całujesz, bo wtedy sięgam gwiazd i czuje się kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Uwielbiam kiedy chowasz twarz w moich włosach, bo wydaje mi się wtedy, że to są dla Ciebie jedyne włosy na świecie. Uwielbiam, kiedy patrzysz mi prosto w oczy, wtedy wiem, że widzisz coś więcej niż tylko brązowe źrenice, że widzisz co we mnie jest. Uwielbiam jak śmiejesz się tak szczerze, bo wtedy moje serce rośnie wielkie, kiedy wie, że jesteś szczęśliwy, wtedy ja też automatycznie staję się szczęśliwa. I uwielbiam kiedy mówisz mi, że mnie kochasz, bo to czyni mnie najbogatszą i najpromienniejszą dziewczyną pod słońcem!
|
|
 |
|
rzućmy monetę. orzeł - jesteś mój. reszka - jestem Twoja.
|
|
 |
|
kiedy mnie z nim zapoznasz, miałaś tyle okazji i żadnej nie wykorzystałaś?
-Wiesz tato, on jest już nieaktualny..
-jak to? co się stało..
-no tak.. a wiesz przestał kochać. (poleciały łzy).. wyszłam z samochodu, mimowolnie trzaskając drzwiami. za 2 minuty dostałam sms' a. "Ja Cię nigdy nie przestanę kochać."
|
|
 |
|
właśnie teraz chciałabym najbardziej żebyś był. tak strasznie czuje, że Cię już nie ma. Tak strasznie chciałabym teraz do Ciebie zadzwonić i powiedzieć Ci jak mi źle i co się stało. I żebyś Ty powiedział to swoje 'będzie dobrze kochanie, chcesz żebym do Ciebie przyjechał?' I żebyś przyszedł i mnie przytulił i obiecuje wtedy od razu czułabym się lepiej.Więc do cholery czemu jest wszytko na odwrót. Czemu ja nadal płacze ? czemu nie pukasz do drzwi, czemu nie mówisz tego swojego słodkiego 'kocham Cię'. Czemu to wszystko jest chujowe.?
|
|
 |
|
Każdy człowiek jest jak księżyc.. ma swoja drugą stronę i pokazuje ją tylko nielicznym. ;)
|
|
 |
|
nie chcę od Ciebie biżuterii - kwiatek bez okazji sprawia mi większą przyjemność. Nie oczekuję wakacji na tropikalnej wyspie - spokojne miejsce otoczone zielenią, ja, Ty i popołudnie spędzone w spokoju - to właśnie mnie uszczęśliwia. Nie musisz mieć wypasionej bryki by imponować mnie każdego dnia - to jak otwierasz przede mną drzwi każdego dnia i jak mnie bronisz niezależnie od sytuacji imponuje mnie dużo bardziej. Nie potrzebujemy milionów by stworzyć prawdziwy dom - bo dom to szczęście, wsparcie i prawdziwa miłość, nie bogactwo. Nie musisz spełniać miliony moich zachcianek - to, że szykujesz dla mnie jedzenie, pomagasz mi posprzątać, opiekujesz się mną gdy jestem chora znaczy dla mnie więcej niż najdroższa sukienka. Nie potrzebuję drogich prezentów by zobaczyć Twoją miłość - widzę ją gdy budzisz się jak mam zły sen i mocno przytulasz, wtedy patrząc mi głęboko w oczy odgarniasz włosy z mojego policzka.
|
|
 |
|
` wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu ..
|
|
 |
|
widzę Cię codziennie lecz co chwile tęsknię, przytul i nie puszczaj nigdy więcej ! :*
|
|
|
|