 |
weź moje serce na chwile bym odpoczął,
chcę żebyś poczuł się jak ja przez chwilę,
nie na długo, bo się jeszcze zabijesz. | TMK aka Piekielny.
|
|
 |
Ty nie mów, że mnie kochasz, to nie ma sensu. | TMK aka Piekielny.
|
|
 |
Gdzie jesteś, kiedy opadam z sił? Kiedy moje serce rozpada się na miliony małych kawałków, a ja ostatkami sił schylam się na podłogę by pozbierać je w jedność i umieścić w odpowiednim miejscu? Gdzie jesteś, kiedy szukam Twojej dłoni po omacku z nadzieją, że Twój dotyk uspokoi moje niespokojne myśli dotyczące braku Ciebie obok? Gdzie jesteś, gdy samotnie spaceruję z głową uniesioną w niebo, kiedy natrętnie szukam naszej gwiazdy, którą nazwałem Twoim imieniem, która towarzyszyła nam każdego wspólnego wieczoru? Gdzie jesteś? Przecież miałaś być obok mnie, trzymać moją dłoń i wtulać się w moje ramiona, kiedy przyjdzie chłodna noc. Mieliśmy trwać przy sobie, a teraz nasze serca zgubiły się gdzieś w chaosie codzienności. Zgubiły się gdzieś pomiędzy niewypowiedzianymi słowami, i nadmiarem słów niepotrzebnych. Zgubiły się gdzieś w naszych umysłach, gdzie ja nieusilnie szukam Ciebie, ale wciąż jestem zbyt daleko, by złapać Twoją dłoń i zatrzymać przy sobie na zawsze. / mr.lonely
|
|
 |
Kiedy popadałem w głęboką melancholię, taką bez końca, kiedy cierpiała cała dusza i ciało, patrzyłem w jakiś niekreślony punkt, lub przez pryzmat czegoś, czułem jak powoli zaczyna rozklejać mi się mózg. Czułem jakby powoli odpadała mi każda część ciała, a kości w jednym momencie zaczynały pękać. Czułem jak z moich żył upływa krew, tak bliska sercu. Trzymając ręce w kieszeniach, lub w trzęsących się dłoniach trzymając niedopałek papierosa kląłem siebie w myślach, że poddałem się miłości, która sprowadziła mnie do punktu wyjścia. Poddałem się miłości, która zaczęła mnie powoli zabijać. Poddałem się miłości, która sprawiła mi cierpienie tak ogromne, że dziś nie wiem, kim jestem i czy w ogóle jestem. / mr.lonely
|
|
 |
obiecaj mi wszystko, obiecaj, że nic się nie stanie, obiecaj, że będziesz przy mnie nawet gdy stracę pamięć, obiecaj, że nie zapomnisz bo ja chcę pamiętać, kolejna strata Ciebie byłaby jak na szyi pętla.
|
|
 |
jak jesteś dobry to inni Cię zranią, coś jak magnes, przeciwieństwa się przyciągają. | TrzyBe.
|
|
 |
gdyby nie to, że mam arytmię serca, gdyby nie to, że dowiedziałem się tu o tym przez nas, pamiętasz? czułem efekty ciśnienia krwi, które podwyższyłaś mi. | Huczuhucz.
|
|
 |
to co piękne już minęło, to co złe się zakończyło. życie zabiło tą miłość. | Pih.
|
|
 |
wszystko skończone jest między nami, nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami | Pih.
|
|
 |
zapomnij o mnie, nie ma mnie od teraz. to rzeczywistość ten przymus wywiera. wykasuj mój telefon to proste jest widzisz? wczoraj mnie kochałaś, dziś mnie znienawidzisz. | Pih.
|
|
 |
sam więcej spierdoliłem, niż wykorzystałem.
to nie jest łatwe, znowu pytam Boga
co by było gdybym i innym czasie Cię poznał. | Młody M.
|
|
|
|