 |
|
Haha ! Jebane Walentynki spędzimy w barze pijąc piwo, paląc szlugi i śmiać się w niebogłosy .. Nie będzie głupich wierszyków ani " słłitaśnych "pocałunków .. I choć znalazłam kochającą osobę nie muszę tego przeżywać ! ;>
|
|
 |
|
jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile, nawet te nieistotne, błahe. dobrze wiem, w jaki sposób trzyma długopis, jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy, kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne, że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu, widziałam jego twarz, która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam, że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem, jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno. już rozumiesz, dlaczego nie mogę zapomnieć?
|
|
 |
|
Zerknęłam na biurko i na te wszystkie kubki po kawie..Kończę już trzecia,a nie ma jeszcze nawet 16stej i wiem, ze będą kolejne..To takie banalne,ale od kiedy przestaliśmy się spotykać,pisać ze sobą ciągle pije te cholerną kawę,a przecież już jej nie piłam ! Wcale jej nie potrzebowałam,a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez mocnej kawy,tak jak kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez Twojego uśmiechu..Ale widzisz.. jakoś bez niego funkcjonuję..Jakoś żyję,nie tak jakbym tego chciała,ale jednak jakoś daję sobie radę bez Ciebie.Tak jak kiedyś Twoja obecność pozwalała mi przetrwać długi dzień,tak teraz robi to ona..Kawa,która uzależnia..Tak jak Ty uzależniłeś mnie od siebie..I jak głupia co chwilę przeglądam nasze zdjęcia i oglądam wspólne filmiki, by popatrzeć raz jeszcze na nasze szczęście..Za każdym razem obiecując sobie,że to ostatni raz..I tak do następnego razu..
|
|
 |
|
Wiedziała o nim wszystko. Każdy gest, słowo było zrozumiane. W myślach go kochała. Jednak mówiła: to mój nalepszy przyjaciel.
|
|
 |
|
Nigdy nie paliłam. Jednak teraz nie było wyjścia. Wzięłam papierosa i wyszłam na balkon. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że dym jak na złość przybierał kształt złamanego serca. mietowyusmiech
|
|
 |
|
Spotykacie się. Gadacie o wszystkim. Stawia Ci piwo. Lubi bawić się Twoimi włosami. Coraz częściej przyłapujesz się na patrzeniu w Jego nieskazitelnie piwne tęczówki. Kiedy ktoś pyta co Was łączy, zarówno Ty, jak i On, odpowiadacie, że jesteście kumplami. Może nawet przyjaciółmi. Jest miło, dopóki nie uświadomisz sobie jednego. Wpadłaś. Pokochałaś Go mietowyusmiech
|
|
 |
|
Zamknęłam oczy i pozwoliłam,by krople wody spływały mi po nagich ramionach..Mimo gorącej wody czułam straszny chłód,więc zwiększyłam temperaturę siadając w brodziku.Płakałam,lecz moje łzy zmieszały się z wodą.Nie wiem jak długo tak siedziałam.Ile czasu upłynęło zanim podniosłam się i wyszłam..Znów przed oczyma przeleciał mi widok Jego brązowych oczu wpatrzonych w inną,jak sie do niej uśmiecha ,jak ją całują,jak ją kocha..Po ponad roku dotarło do mnie,że to Jego zawsze kochałam,że to z nim zawsze pragnęłam być..Ale on wybrał inną i inne życie, w którym nie ma dla mnie miejsca..Próbowałam zapomnieć,zamknąć rozdział i być z innym.. Ale nie umiem,nie potrafie, a co gorsze nie chcę.. Całe moje ciało drżało z zimna, a łzy lały się po policzku strumieniem..Już nigdy nie będzie tak jak dawniej..
|
|
 |
|
Było fajnie ale już się skończyło. Umówmy się że co było to było.
|
|
|
|