 |
|
było deszczowe popołudnie. wracałam z pracy - zmęczona, i zła na deszcz, który falował mi włosy. nagle z przeciwka wyszedł On, wraz z ekipą. zmartwioną minę szybko zamieniłam na tą typu 'żenujący jesteś'. przeszłam rzucając 'siema' do kumpli. w tym momencie złapał mnie za rękę - chciał pogadać, jednak odmówiłam. odciągnął mnie na bok - wtedy jeszcze miał nade mną przewagę, zarówno fizyczną jak i psychiczną. patrzyłam na Niego ze strachem w oczach. 'zniszczę Cię, wiesz o tym doskonale' - wyszeptał, po czym z cynicznym uśmiechem na twarzy odszedł mówiąc ' to pa , Słońce '. stałam jak wryta, do moich oczu podeszły łzy. doskonale zdawał sobie sprawę z tego , że samymi słowami niszczy mnie tak bardzo, a co dopiero czynami - wykorzystywał to przy każdej okazji, pieprzony sukinsyn. / veriolla
|
|
 |
|
dochodziła czwarta nad ranem. siedziała przy oknie, nerwowo obracając w dłoni telefon - nie dawał znaku życia. na jej policzkach widniały grube, słone krople , a ręce trzęsły się ze zdenerwowania i strachu. w końcu raczył zadzwonić , odebrała. nie zbytnio trzeźwym głosem powiedział , że właśnie dotarł do domu - a miał tam być z jakieś cztery godziny temu. słuchała Jego tłumaczeń, które bardziej nazwać można było bełkotem. mówiąc ' kocham Cię, idę spać ' rozłączył się, a Ona ? siedziała tempo wpatrzona w gwiazdy za oknem, a po jej policzkach znowu spływały łzy. ponownie ją oszukał, ponownie zawiódł , ponownie nic sobie z tego nie zrobił - a Ona ponownie jest zbyt słaba by odejść. / veriolla
|
|
 |
|
niska,brunetka o ciemnej karnacji i wyrazistych oczach. niby zwykła kobieta, pracująca, chodząca na zakupy, korzystająca z życia - dla mnie to jednak najważniejszy Skarb na ziemi. przecudowny człowiek, który wraz z drugim najważnieszym człowiekiem dał mi życie. to Ona trudziła się wychowując tak trudną osobę jak ja. to Ona wylała przeze mnie tyle łez, a mimo to nadal kocha mnie tak samo mocno. to Ona wiecznie powtarza mi , że traktuję dom jak hotel, i że w końcu powinnam przestać melanżować.to Ona jest przy mnie gdy płaczę. to do Niej mogę się zawsze przytulić. to na Niej zawsze mogę polegać. i choć może zbyt często tego nie okazuję - kocham Cię najmocniej na świecie, Mamo i wiedz , że za Ciebie jestem w stanie zabić. bo pomimo osobnych ciał - mamy jedno serce. / veriolla
|
|
 |
|
dochodziła godzina 4 rano. już dawno spałam, gdy nagle usłyszałam wibrację telefonu. przetarłam oczy, z niedowierzaniem - o tej godzinie, i w dodatku taka osoba. odebrałam zaspanym głosem, i od razu zostałam przeproszona za obudzenie. chwilę potem usłyszałam słowa: ' i czemu ja o Tobie myślę, pytam się ? '. w tym momencie jak gdyby odebrano mi mowę - nie potrafiłam powiedzieć ani jednego słowa, nic z siebie wydobyć. to co kiedyś było tylko marzeniem, dziś stało się rzeczywistością. a ja ? ja tak na prawdę już tego nie chcę, może po prostu nigdy nie chciałam , a chęć posiadania Ciebie była zwykłym kaprysem rozpieszczonej dziewczynki. / veriolla
|
|
 |
|
pamiętaj słowa matki - życie to wojna, miłość to syf a ludzie to kurwy.
|
|
 |
|
Jesteś taki słodki jak sól.\ lonley_girl.
|
|
 |
|
Życie jest suką, ponieważ jeśli byłoby dziwką - byłoby łatwe /dallassis
|
|
 |
|
i nie dziw się, że gdy powiesz przy mnie słowo 'szczęście' - na myśl przyjdzie mi Jego imię. /dallassis
|
|
 |
|
ubrałam na siebie Jego ogromną bluzę , która sięgała mi do kolan. mówił coś, ja jednak nie rozumiałam Jego słów - w mojej głowie był teraz zapach , ten sam, który poczułam przy pierwszy przejściu obok Jego osoby./ veriolla
|
|
 |
|
dziewczyno,pomyśl! to nie ma sensu. jest mnóstwo takich jak On - i nie mów mi , że nie - bo masz klapki na oczach. nie jeden koleś zrobiłby dla Ciebie tak wiele, a Ty jak głupia wpatrujesz się w postać tego sukinsyna, który ciągle Cię zawodzi. nie na Nim jednym kończy się świat - ogarnij to w końcu! / veriolla
|
|
 |
|
szłam ulicą gdy zza rogu wyłoniła się Ona. nie wierzyłam własnym oczom. wyjechała trzy lata temu i tak ślad po Niej zaginął. wiadomość o Jej wyjeździe zrobiła ze mnie najszczęśliwszą osobę pod słońcem. poznałam ją od razu. szłam przed siebie, nie spuszczając głowy. widziałam Jej wzrok - identyczny jak ten który zapamiętałam z tamtego wieczoru w którym napierdalała mnie po twarzy z uśmiechem na ryju. drżały mi nogi, rozum mówił:'spierdalaj jak najdalej', ale honor na to nie pozwalał. przed oczami miałam obraz tego jak po kolejnym już ciosie odbiłam się od ściany upadając na ziemię. leżałam, a Ona mnie kopała - tego się nie zapomina. patrząc Jej w oczy, minęłam Ją - pierwszy raz w życiu nie zeszłam Jej z drogi, pomimo obrazu z przeszłości i strachu, który czuć będę zawsze. byłam z siebie dumna, a jednocześnie nienawidziłam siebie za to , że jest na świecie ktoś kto potrafił sprawić iż wbijałam wzrok w ziemię, bojąc się o własne życie. / veriolla
|
|
 |
|
i znowu te pierdolone ciarki gdy słyszę dźwięk przychodzącej wiadomości. /
grozisz_mi_xd
|
|
|
|