 |
|
jeśli umrę i ten frajer przyjdzie na mój pogrzeb, obiecuję że zmartwychwstane i przypierdole mu zniczem! [ net ]
|
|
 |
|
jeśli umrę i ten frajer przyjdzie na mój pogrzeb, obiecuję że zmartwychwstane i przypierdole mu zniczem! [ net ]
|
|
 |
|
Tak kurwa , mam do ciebie tą cholerną słabość , zadowolony ?
|
|
 |
|
Przecież to proste , że to ja do ciebie pasuje najbardziej .
|
|
 |
|
prawda jest taka, że kocham mieć własne zdanie, kłócić się, walczyć o swoje. czasami powinnam ugryźć się w język przy niektórych osobach, ale czy to ważne? / dreadlocks
|
|
 |
|
codziennie rano robię dokładny makijaż, ubrania dopieram tak aby do siebie idealnie pasowały, dopiero wtedy kiedy wszystko będzie wręcz perfekcyjne, mogę wyjść do szkoły, a to tylko dlatego żebyś zwrócił na mnie uwagę, bo przecież faceci to wzrokowcy./dariol2811
|
|
 |
|
Całe życie o coś walczę ze wszystkimi zażarcie.
|
|
 |
|
spotkanie na szkolnym korytarzu. znowu nie usłyszałam pospolitego 'cześć'. po raz kolejny moje serce zabiło szybciej, ale nie z miłości. to nienawiść, która mną włada. namawia mnie bym uderzyła Cię w twarz, ale wiesz co. kopnę w jaja, za wysoki na 'w mordę' jesteś.
|
|
 |
|
życzę Ci, byś przestał ćpać i zakochał się w dziewczynie, która będzie robiła to co Ty w przeszłości. marzę, by wystawiała Cię, gdy umówicie się na spacer, albo wmawiała jak bardzo kocha, gdy nie będzie tego czuła. a potem rzuciła Cię, jak zepsutą zabawkę w kąt, bo pragnę byś cierpiał tak samo jak ja.
|
|
 |
|
nie oszukujmy się więcej i tak nie będę Twoja mimo wszelkich błagań.
|
|
 |
|
siedziałam już trzydziesty piąty dzień w domu. inni cieszyli się wakacjami, a ja wciąż okupowałam komputer. byłam załamana. każda sekunda bez niego była jak najgorsze katusze. 'nie wróci' - myślałam. bezradna usiadłam na podłodze w pokoju. próbowałam porozmawiać z sufitem, ale nie odpowiadał mi. przyjaciele, którzy odwiedzali mnie każdego dnia tracili siły. płakałam i paliłam zielonego marlboro. moje serce pękało z tęsknoty. usłyszałam pukanie do drzwi. otworzyłam je. dostrzegłam znajomą sylwetkę. nie powiedział nic, po prostu przytulił, kołysał w ramionach. znowu obiecywał, iż nigdy nie zostawi, a ja głupia uwierzyłam.
|
|
|
|