 |
|
Siedzę tak w wieczornej godzinie przy biurku i łykam łzy.
|
|
 |
|
Boje się, że sobie nas odpuścisz.
|
|
 |
|
Jestem emocjonalnie zepsuta, przyjdź później.
|
|
 |
|
I czy serce to coś więcej niż mięsień?
|
|
 |
|
Koleżanki twierdzą nie ma związków na odległość
Zostaw go i pieprz to, nie trać czasu na bezsenność
Wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność
Wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć.
|
|
 |
|
Czasem nie ogarniam już tego całego syfu. // loveyourlies
|
|
 |
|
Coraz trudniej jest istnieć, będąc dla siebie nikim.
|
|
 |
|
Wiesz za co siebie cenię?
Że w największej kurwa gnojówie życia,
na dnie dna potrafię emanowac poczuciem humoru.
|
|
 |
|
Chodźmy na dach, tam naćpajmy się szczęściem.
|
|
 |
|
chcę święta słuchajcie. // loveyourlies
|
|
 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug,
telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów,
zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz,
wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię...
|
|
 |
|
Będę idealna. Będę się zajebiście ubierać, zadbam o swoją figurę, zapuszczę włosy. Zacznę chodzić w szpilkach. Sprawię że każdy facet będzie marzył o rozmowie ze mną. Będę właśnie taką o której zawsze marzyłeś. Ale pamiętaj, że wraz z wyglądem zmienię się w zimną wyrachowaną sukę, której nie będzie obchodziło to czy na nią zwróciłeś uwagę czy nie. Nie będę już dawną słodką miłą wesołą dziewczyną tylko zimną, bezuczuciową egoistką. Pamiętaj o tym, gdy bez słowa minę Cię na ulicy. Wiedz wtedy, że mogłeś mnie mieć gdybyś tylko zaakceptował to kim byłam./loczeq
|
|
|
|