 |
|
nie cofajmy się do wspomnień, po co się zagnębiać się w tamtych dniach? przecież nie powrócimy do tamtego czasu, więc ciesz się chwilą obecną, bo pracujesz na nowe wspomnienia. | gazowana
|
|
 |
|
jeśli byś czasem napisał mi sms'a na dzień dobry lub dobranoc, to wiesz.. nie obraziłabym się nawet jak byś mnie obudził, wręcz przeciwnie. co Ty na to? :* | gazowana
|
|
 |
|
a miałbyś odwagę powiedzieć mi prosto w oczy, że nie znaczyłam dla Ciebie nic? że nic nie czułeś, nie kochałeś mnie, a przede wszystkim już nie kochasz? dałbyś radę? ja też nie. | gazowana
|
|
 |
|
powtarzałam, że da radę, gdy siedział w kącie trzęsąc się na głodzie, gdy przygotowywał się do kolejnej ustawki moralnie mówiłam, że to złe, że może odbić się także na życiu osób trzecich. pomagałam mu, przez dłuższy okres czasu byłam Jego całodobowym aniołem stróżem który niezmiennie podążał za Nim kurczowo trzymając Go za rękę. w pewnym momencie zaczeliśmy współpracować, nie musiałam już ciągnąć Go siłą, to On sam z iskierkami nadzieji w czekoladowych oczach zaczął podążać ku górze. w końcu wyszedł na prostą, skreślił tamto życie zaczynając od nowa. z niepokornego kibola biorącego dragi stał się całkiem normalnym gościem z ambitnymi planami na przyszłość - i właśnie w tym momencie po mnóstwie sztormów i nieprzyjemnych zawirowań nasz statek dobił do brzegu, dane było Nam się spotkać na morzu nieporozumień, ale tylko na chwilę, tylko po to by z tej znajomości wyciągnąć odpowiednie wnioski i spoglądając z sentymentem w swoją stronę ruszyć w zupełnie innym kierunki, ku nowym wyzwaniom./ nervella
|
|
 |
|
kochasz go, ale nie możecie być już razem.. kochasz go, lecz było za dużo spieprzonych szans.. kochasz go, nie dając sobie rady z tym.. kochasz go, z dnia na dzień coraz mocniej.. kochasz go, on kocha Cię.. on przez jego silne uczucie do Ciebie nie daje Ci o sobie zapomnieć.. aż w pewnym momencie upadasz z bezsilności. | gazowana
|
|
 |
|
ale kocham tamten czas i chce powrócić do niego.. | gazowana
|
|
 |
|
samotnośc to coś co nie pozwala Nam usnąć z braku świadomości, że gdzieś tam nawet daleko leży osoba, która myśli o Nas, która chciałaby być teraz blisko. samotność to moment w trakcie porażki, upadku, kiedy to nieśmiało podnosząc wzrok nie dostrzegamy żadnej pomocnej dłoni.samotność to wewnętrzny głos krzyczący, że nie chcesz po raz kolejny wrócić do pustego domu. samotność to brak osoby, która stawia Twój uśmiech ponad swój. / nervella.
|
|
 |
|
zniszczyłeś się - wybełkotałam zupełnie pijana, śmiejąc się przy tym szyderczo - zniszczyłeś mnie, zniszczyła mnie miłość do Ciebie, niezmienna tęsknota, i chociaż jutro wyprę się wszystkiego - wiedz, że to prawda - dokończyłam. siedział naprzeciwko mnie na starych, drewnianianej kłatce smutno spoglądając mi w przekrwione zapewne oczy, czułam że właśnie burzy się między Nami jakaś niewidzialna bariera, że za chwilę złamiemy zasadę, przekroczymy granicę, że na marne pójdzię każda z łez, każdy smutek i rana pozostawiona na sercu. - wiem i cholernie Cię za to przepraszm - szepnął łamiącym się głosem przytulając mnie i mieżwiąc włosy. i chodź rozum aż krzyczał, aby wyrwać się z uścisku, serce wygrało - Jego dotyku potrzebowała każda komórka mojego ciała - od tak dawna, nie mogłam teraz tego zmarnować. / nervella.
|
|
 |
|
czasem mam ochotę tak po prostu do Ciebie zadzwonić, by usłyszeć Twój głos. na chwilę obecną nic więcej mi nie potrzeba, naprawdę.. | gazowana
|
|
|
|