 |
|
nie lubię tego uczucia, gdy wiem , że znowu coś nie gra. nie lubię, gdy milczysz - nie lubię niepewności.
|
|
 |
|
też bym chciała tak jak jest w tych wszystkich komediach romantycznych. przychodzi do szkoły nowy chłopak. zabójczo przystojny, ale nie. nie słodki i uprzejmy. arogancki i wredny, ale zarazem bardzo pociągający. wszystkie laski marzyłyby o nim, a ja. skromna, główna aktorka zawróciłabym mu w głowie. oczywiście przeszkodziłaby nam w byciu razem jakaś sztuczna blondi, ale końcówka byłaby z zajebistym happy endem.
|
|
 |
|
Więzi, które nas łączą są czasami nie do wytłumaczenia. Łączą nas nawet po tym, gdy wydaje się, że powinny się już zerwać. Niektóre więzi opierają się odległości, czasowi, logice. Ponieważ niektóre więzi są po prostu sobie przeznaczone.
|
|
 |
|
"Nie będę się narzucać.. Jak zechce to napisze" - pomyśleli oboje.
|
|
 |
|
Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczką do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Można umrzeć. Można. Ale po co?
|
|
 |
|
kiedy ktoś pyta o mój ideał, nie opisuję już ciebie. nie nazywam pluszaków twoim imieniem. nie słucham twoich ulubionych piosenek. nie wspominam wspólnie spędzonych chwil. nie wpatruję się godzinami w twoje zdjęcie. w ten właśnie sposób próbuję wymazać cię z mej pamięci. ale co z tego, skoro i tak cię cholernie kocham?
|
|
 |
|
Czasami łapałam Go na tym, że przygląda mi się z boku, uśmiechając się łagodnie, jakby sama moja obecność była dla Niego największym skarbem.
|
|
 |
|
najbardziej bawią mnie wiadomości od jakiś palantów, twierdzących że złamałam im serce. żalą się bardziej niż kobieta podczas napięcia przed miesiączkowego. płaczą bo ich 'unikasz'. a później będą twierdzić, że oni jako płeć brzydsza i ten cholerny podgatunek ludzkości, są zdecydowanie twardsi i nie wiedzą co to łzy. rzucają się jakbyś co najmniej obiecała im trójkę dzieci, biały dom i swoją cnotę w pakiecie. takie problemy to do biura skarg i zażaleń, nie do mnie.
|
|
 |
|
Nie mogę się zdobyć, by wypowiedzieć jego imię, dotknąć go. Skręca mnie w środku, za każdym razem, kiedy się do mnie uśmiecha. Doszło do tego, że nie mogę wytrzymać z naszymi wspomnieniami. Ale jest tak pochłonięty przez własny świat, że chyba nawet niczego nie zauważył.
|
|
 |
|
W normalnych okolicznościach rzuciłaby go z hukiem, gdyby ośmielił się choćby zbliżyć do wypowiedzenia słowa na ‘m’, ale zmieniła się. Pojawiła się w niej jakaś miękkość, kruchość.
|
|
 |
|
Żeby być mężczyzną trzeba mieć jaja. Nie martw się, może kiedyś urosną…
|
|
 |
|
Nie rozumiałam stanu mojego ciała, gdy On wypowiadał moje imię.
|
|
|
|