 |
|
Ja się nie odezwę, Ty się nie odezwiesz i tak to się skończy.
|
|
 |
|
I żebyś był pewny, żebyś już wiedział.
|
|
 |
|
Obudził we mnie tę najważniejszą potrzebę- bycia kochaną
|
|
 |
|
Zatrzyjmy ślady kompromitacji.
|
|
 |
|
I znów te chore sny godne schizofreniczki.
|
|
 |
|
Radosny akcent w gąszczu niepowodzeń.
|
|
 |
|
Takie niebo sobie wyśnili, wymyślili, wyszarpali.
|
|
 |
|
Ilekroć miałem okazję patrzeć na świat z ludzkiej perspektywy, zapominając na moment, kim jestem, ulegałem fascynacji i przerażeniu.
|
|
 |
|
Skraj przepaści majaczył daleko, w oddali przesłoniętej poranną mgłą
|
|
 |
|
Jakkolwiek niedostatecznie, nieskutecznie, i niedoskonale, a jednak ja kochałem.
|
|
 |
|
Śniła mi się święta prawda, półprawda i ta prawda, za którą nikt nie chce umierać i dla której nie chce żyć. Śniła mi się cuchnąca, przykra, nieprzyjemna, niechciana prawda, której nie wpuszcza się do świątyń ani na salony.
|
|
 |
|
Gdzieś pośród sześciu miliardów głów.
|
|
|
|