 |
|
mam ochotę przedawkować wszystko. począwszy od papierosów, skończywszy na tobie.
|
|
 |
|
Czasem myślę co by było gdyby. Gdybyśmy wtedy się nie spotkali zapewne nie byłoby tylu wylanych przez Ciebie łez, tylu nieprzespanych nocy i tylu wyimaginowanych w mojej głowie historii. Pewnie byłabym teraz weselsza, być może przytulałabym kogoś zupełnie innego. Ale gdyby nie Ty nie mogłabym teraz wspominać najpiękniejszego momentu w moim życiu, Twoich wielkich oczu i najsłodszych ust. Nie żałuję, że Cię spotkałam. Żałuję, że pokochałam.
|
|
 |
|
Możesz pierdolić to co przyniesie jutro,pierdolić tych którzy sprawiają ci ból,pierdolić to co mówią,pierdolić nawet cały świat ale nie mów że masz na Niego wyjebane kiedy do tej pory nie możesz usunąć esemesów które od Niego dostałaś a wspomnienia tak bardzo cię bolą.
|
|
 |
|
co zauważyłam ostatnio? za każdym razem kiedy zostaję sama duszę się własnymi łzami, nie znoszę samotności.
|
|
 |
|
Sorry, że taka jestem,ale kurwa chciałabym poczuć się w stu procentach dobrze. Nie patrzeć na siebie z obrzydzeniem. Czuć się dobrze we własnej skórze. Cieszyć się z tych małych i tych dużych rzeczy. Brać z życie tyle ile się da. Poprawić się w nauce. Zmienić nastawienie do świata. To wszystko bym chciała by się stało, bo nie wyrabiam z własną osobą, ze swoimi myślami i swoim charakterem. Nie daje rady. I nie pytajcie co się stało, bo i tak nie odpowiem, zrozumcie.
|
|
 |
|
od pewnego czasu wszystko wokół wydaje się takie, jakie nie powinno być. nie wystarcza mi twój uśmiech, głupie "cześć" i machnięcie ręką, czy parę zamienionych zdań. nie tak ma być i nie tak to sobie wyobrażałam.. prosząc bym nauczyła Cię kochać, dałeś mi ogromną nadzieję i siłę, by wierzyć w to, że w końcu coś w życiu mi się uda. a teraz ? teraz skończymy coś co jest, choć tego nie ma bez żadnego wyjaśnienia tak?
|
|
 |
|
Wszystko robię źle. Nawet kochać nie umiem.
|
|
 |
|
a wiesz co jest w życiu najlepsze ? - niszczenie facetów, zajebiście wyluzowanych facetów, myślących że wszystko jest dla nich. - chuja. nic nie jest dla nich.
|
|
 |
|
Nasza historia wcale się niczym nie wyróżnia. Zaczęła się od przyjaźni, jak setki innych. Jak tysiące innych ludzi nie mogliśmy bez siebie żyć w każdej cichej chwili szukając nawzajem swoich spragnionych dotyku rąk. Nie było końca czułym słowom, które cichły wraz z dotykiem warg, które w takich momentach stanowiły niewiarygodnie dopasowaną do siebie całość. Uśmiech automatycznie pojawiał się na Twój widok, bez względu na to czy stałeś obok mnie, czy widziałam Cię na zdjęciach. Na widok Twoich oczu wpatrzonych w moją twarz czułam jak moje serce przyśpiesza swój rytm. W pewnym momencie chcieliśmy, żeby ta opowieść stała się wyjątkowa, żeby była inna niż wszystkie. Zrealizowaliśmy ten plan niszcząc wszystko to co nas łączyło. Tak, nasza historia niczym się nie wyróżnia.
|
|
 |
|
Duszę się łzami i mam ochotę wydrapać te piekące od ciągłego płaczu oczy. Drżące wargi nie chcą przestać wymawiać jego imienia, a serce już dawno ode mnie uciekło. Nie umiem tego opisać, nie umiem nazwać chociaż tak bardzo chciałabym wykrzyczeć całemu światu swój ból. Czuję się słaba, czuję się beznadziejna i nie chcę walczyć z pragnieniem śmierci. Może mnie jakoś dorwie i zrobi co trzeba. Naiwna idiotka,która chciała pobudzić się do życia, a została mocniej wdeptana w ziemię. Dziękuję życie, szczerze Cię nienawidzę. /esperer
|
|
 |
|
nie jestem taką grzeczną dziewczynką jak myślisz i muszę się teraz przyznać, że uwielbiam gdy trzymasz dłoń na mojej pupie lub biodrze i mocno mnie do siebie tulisz przy tym czule całując.
|
|
 |
|
jego paznokcie wbite w jej delikatną skórę, kiedy krzyczał, że nie potrafi już tak żyć, grożąc, że jeśli odejdzie i zostawi go samego, kulka wystrzelona w łeb będzie dla niego jedyną frajdą. krztusiła się łzami, czując przerażający ból, który nie był spowodowany jedynie przez to, że przyciskał ją tak cholernie mocno do ściany budynku lecz, przez trud nad złapaniem oddechu. nie wiedziała co ma powiedzieć, co jeszcze wyjaśnić, przecież nie chciała go stracić, bo jednak znaczył dla niej tak wiele, ale nie chciała również żeby przez nią, za każdym razem sprawy załatwiał wódką bądź pięściami wbitymi w ścianę, nie chciała ranić go po raz kolejny i patrzeć na to jak spada coraz niżej na dno, jak jego życie traci sens.
|
|
|
|