głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika drogipsychiatro

Dlatego wciąż myślę chujem  tak każe mi mój instynkt  Ale dziś jeszcze ratuje mnie mój urok osobisty .

rozpierdalacz_852 dodano: 23 kwietnia 2013

Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi mój instynkt Ale dziś jeszcze ratuje mnie mój urok osobisty .

To koniec   zabiliśmy w sobie wszystko.

rozpierdalacz_852 dodano: 23 kwietnia 2013

To koniec , zabiliśmy w sobie wszystko.

po co się martwisz jutrem? dziś już spieprzyłeś  gorzej być nie może !!

rozpierdalacz_852 dodano: 23 kwietnia 2013

po co się martwisz jutrem? dziś już spieprzyłeś, gorzej być nie może !!

Widywałem ją już nieraz samą  gdzieś pośród kamienic  ale nigdy nie zrobiłem nic  aby coś zmienić.

rozpierdalacz_852 dodano: 23 kwietnia 2013

Widywałem ją już nieraz samą, gdzieś pośród kamienic, ale nigdy nie zrobiłem nic, aby coś zmienić.

jedna krótka wiadomość od niego  a moje serce zaczęło bić znacznie mocniej niż normalnie. chcąc ukryć uśmiech  pośpiesznie przytuliłam się do kumpla. ale serce wciąż biło jak oszalałe  tak że aż wystraszył się odczuwając jego uderzenia na swojej klatce piersiowej. dlaczego ono tak reaguje? przecież nie kocham go. wiadomości od niego powinny być dla mnie neutralne  tak samo jak każdy inny gest. no dobrze  był weekend  trochę się wydarzyło  ale to tyle. nie mogę tego ciągnąć. nie mogę mu robić nadziei wiedząc  że i tak nic z tego nie będzie. mogłabym zmusić się do pokochania go  może dzięki temu udałoby mi się zapomnieć o tym sukinsynie. ale on nie zasługuje na to  nie mogę go tak okłamać. więc serduszko moje kochane  uspokój się. nie możemy  zaufaj mi  tak będzie o wiele lepiej dla nas obojga.

briefly dodano: 23 kwietnia 2013

jedna krótka wiadomość od niego, a moje serce zaczęło bić znacznie mocniej niż normalnie. chcąc ukryć uśmiech, pośpiesznie przytuliłam się do kumpla. ale serce wciąż biło jak oszalałe, tak że aż wystraszył się odczuwając jego uderzenia na swojej klatce piersiowej. dlaczego ono tak reaguje? przecież nie kocham go. wiadomości od niego powinny być dla mnie neutralne, tak samo jak każdy inny gest. no dobrze, był weekend, trochę się wydarzyło, ale to tyle. nie mogę tego ciągnąć. nie mogę mu robić nadziei wiedząc, że i tak nic z tego nie będzie. mogłabym zmusić się do pokochania go, może dzięki temu udałoby mi się zapomnieć o tym sukinsynie. ale on nie zasługuje na to, nie mogę go tak okłamać. więc serduszko moje kochane, uspokój się. nie możemy, zaufaj mi, tak będzie o wiele lepiej dla nas obojga.

taak mistrzuniu  tak! teksty ekstaaza dodał komentarz: taak mistrzuniu, tak! do wpisu 23 kwietnia 2013
przesadzasz  wiesz? ♥ teksty ekstaaza dodał komentarz: przesadzasz, wiesz? ♥ do wpisu 23 kwietnia 2013
Bo tak czasami jest  tak się zdarza  że ufasz i pragniesz jeszcze raz i chcesz mieć serce tylko po to żeby mu je dać  chcesz być tą jego ulubioną  najukochańszą i tą na której widok się uśmiecha  pragniesz po prostu żeby coś w końcu zaczęło cokolwiek znaczyć i już myślisz  że to jest to kiedy spotykasz go z inną panią przynoszącą orgazm.

ekstaaza dodano: 22 kwietnia 2013

Bo tak czasami jest, tak się zdarza, że ufasz i pragniesz jeszcze raz i chcesz mieć serce tylko po to żeby mu je dać, chcesz być tą jego ulubioną, najukochańszą i tą na której widok się uśmiecha, pragniesz po prostu żeby coś w końcu zaczęło cokolwiek znaczyć i już myślisz, że to jest to kiedy spotykasz go z inną panią przynoszącą orgazm.

teraz  kiedy wszystko mi tak doskonale szło. kiedy niemal całkowicie uspokoiłam wszelkie uczucia do niego. on nagle zaczyna od nowa. dla niego to nic nie znaczy  a ja już nie daję rady. chciałabym móc zacząć od nowa  z kimś innym  z kimś kto na mnie zasługuje  ale nie mogę dopóki on wciąż jest gdzieś obok  przypominając wspólne chwile. nie potrafię tak dłużej. raz cieszyć się z jego ponownej obecności  a już po chwili powstrzymywać płacz widząc jak idzie z nią. dałabym mu jeszcze jedną szansę  gdyby tylko obiecał  że już nigdy nie odejdzie  że zakończy z nią tą szopkę. ale jeśli woli ją  niech mi da spokój. błagam. jeszcze chwila i oszaleję.

briefly dodano: 22 kwietnia 2013

teraz, kiedy wszystko mi tak doskonale szło. kiedy niemal całkowicie uspokoiłam wszelkie uczucia do niego. on nagle zaczyna od nowa. dla niego to nic nie znaczy, a ja już nie daję rady. chciałabym móc zacząć od nowa, z kimś innym, z kimś kto na mnie zasługuje, ale nie mogę dopóki on wciąż jest gdzieś obok, przypominając wspólne chwile. nie potrafię tak dłużej. raz cieszyć się z jego ponownej obecności, a już po chwili powstrzymywać płacz widząc jak idzie z nią. dałabym mu jeszcze jedną szansę, gdyby tylko obiecał, że już nigdy nie odejdzie, że zakończy z nią tą szopkę. ale jeśli woli ją, niech mi da spokój. błagam. jeszcze chwila i oszaleję.

wiem jak wyglądam. nie miałam dzisiaj siły  aby nałożyć makijaż  przez co mogła dostrzec wszystkie nieprzespane noce  godziny płaczu  cały ból jaki on po sobie zostawił. nie pomożesz mi porównując mnie do śmierci. daj mi dzisiaj spokój. mam w głowie miliony sprzecznych sobie myśli  przez które powoli umieram. dzisiaj muszę pobyć sama. ja to wszystko ułożę  pozbieram w całość. tylko proszę  nie utrudniaj mi tego.

briefly dodano: 21 kwietnia 2013

wiem jak wyglądam. nie miałam dzisiaj siły, aby nałożyć makijaż, przez co mogła dostrzec wszystkie nieprzespane noce, godziny płaczu, cały ból jaki on po sobie zostawił. nie pomożesz mi porównując mnie do śmierci. daj mi dzisiaj spokój. mam w głowie miliony sprzecznych sobie myśli, przez które powoli umieram. dzisiaj muszę pobyć sama. ja to wszystko ułożę, pozbieram w całość. tylko proszę, nie utrudniaj mi tego.

jakbym czytała o sobie... teksty briefly dodał komentarz: jakbym czytała o sobie... do wpisu 21 kwietnia 2013
fascynacja jego osobą  która tak bardzo była wczoraj obecna  zamieniła się w strach. opowiadał mi jak dotkliwie został zraniony. jak osoba  która była dla niego całym światem nagle odeszła z kimś innym  zostawiając jego całkiem samego  z dnia na dzień coraz bardziej staczającego się przez alkohol i marihuanę. teraz siedząc sama w pokoju  trzeźwa  z kawą w ręku  próbuję uspokoić krzyczące obelgami serce. boję się. nie możemy być razem  bo wiem jak to się skończy. on jest zbyt delikatny  a ja z pewnością go zranię. będziemy się ciągle kłócić. doprowadzać do szału. właśnie tego chce? nie  nie mogę. na prawdę przepraszam.

briefly dodano: 21 kwietnia 2013

fascynacja jego osobą, która tak bardzo była wczoraj obecna, zamieniła się w strach. opowiadał mi jak dotkliwie został zraniony. jak osoba, która była dla niego całym światem nagle odeszła z kimś innym, zostawiając jego całkiem samego, z dnia na dzień coraz bardziej staczającego się przez alkohol i marihuanę. teraz siedząc sama w pokoju, trzeźwa, z kawą w ręku, próbuję uspokoić krzyczące obelgami serce. boję się. nie możemy być razem, bo wiem jak to się skończy. on jest zbyt delikatny, a ja z pewnością go zranię. będziemy się ciągle kłócić. doprowadzać do szału. właśnie tego chce? nie, nie mogę. na prawdę przepraszam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć