 |
|
nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała Cię przytulić i powiedzieć : jesteś tylko mój.
|
|
 |
|
więc tak 'forever together' oraz inne 'love story' poszły się jebać. seans zakończony.
|
|
 |
|
` Zwariować w kałuży tęczowego szczęścia w różowym niebie . x3
|
|
 |
|
ale przecież wiem że ona tego nie chciała , dlatego po prostu muszę się z tym pogodzić i zachowywać sie tak jakby nic sie nie stało :) :** / x.loveforever.x
|
|
 |
|
bo dziwkom się nie ufa, a skurwieli nie kocha !!
|
|
 |
|
Najpierw podoba Ci się - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wmawiasz sobie, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. Trwa to dość długo. Oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną...
|
|
 |
|
Rozczarowuję się wami, nędzne, szare ludziki
|
|
 |
|
wiem, że jest chujowo ii na razie nie mam pomysłu jak to naprawić.
|
|
 |
|
Tak to jest, że mimo dobrej woli wszystko co piękne kiedyś się spierdoli.
|
|
 |
|
Wiesz? Ona Cię kochała. byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie. Jednak idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem. Który korzystając z pierwszej lepszej okazji poszedł do innej, nie zastanawiając się nad tym, co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca. A ona, ona myślała, że to wszystko przez nią.
|
|
 |
|
Wyszła z domu i poszła do sklepu kupiła puszkę piwa i usiadła na ławce. Generalnie wsyzstko miała w dupie. Kiedy złapała kolejny łyk, ktos do niej podszedł. 'Jezu, dziewczyno, co się z tobą stało ?'- zapytał. Nie podnosząc nawet głowy odpowiedziała. 'jak to co ? życie nie widzisz, przyzwyczajam się. Zresztą Co Cię to obchodzi !'-mówiąc ostatnie słowa spojrzała na niego. 'Co mnie to obchodzi ? jeszcze się pytasz ? od dawna Cię kocham, boli mnie jak niszczysz sobie zycie.' - krzyknął łapiąc ją za nadgrastki. 'Puść mnie, to boli.'- szepnęła. Puścił. Miał już odejść 'kochasz mnie? jak to mnie kochasz ? to kim była dla Ciebie ona ? Ta przez którą tu siedze, ta która na każdym kroku jest zawsze przy Tobie? Ta którą, tak czule trzymałeś w ramionach ? Kim Kurwa ?!'- krzyczała. 'ona? ona jest nikim. nic dla mnie nie znaczy.'- mówiąc to delikatnie musnął jej usta. 'To Ciebie kocham'. /happy_love
|
|
|
|