 |
|
'popatrz na mnie' - powiedziała do niego spokojnym głosem. 'słyszysz? popatrz na mnie!' - tym razem krzyknęła, szarpiąc go za rękaw od kurtki. uniósł wzrok na nią. nie na oczy. patrzył na policzki, na nos, na usta, ale nie na oczy. nie miał odwagi tam spojrzeć. 'dlaczego nie patrzysz mi w oczy? boisz się, że zobaczysz tam żal skierowany do ciebie? że zobaczysz tam cierpienie, rozpacz, smutek, samotność?! dlaczego ? przecież to twoje dzieło, przecież to ty jesteś tego sprawcą! kochałam cię, rozumiesz? kiedy opiekowałam się twoją małą siostrzyczką, bo twoi rodzice byli w pracy, to ty zabawiałeś się ze swoją lalą, mówiąc, że idziesz na korepetycje. tylko powiedz dlaczego dawała ci je akurat ona? i dlaczego nie z matematyki a z czegoś zupełnie od tego oddalonego? popatrz mi w oczy. patrz jak cierpię. dlaczego nie masz odwagi? miałeś odwagę mnie zdradzić, to powinieneś mieć odwagę też na to. spójrz jak się rozpadam. jak moje ciało zalewają łzy. jestem krucha [cz.1] / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
nie ogarniam fizyki. nie wiem na czym polega energia mechaniczna, potencjalna, ani kinetyczna. nie wiem do czego służą maszyny proste i nie wiem jaka jest zasada zachowania energii mechanicznej. nie wiem nic, serio. i nie chodzi mi tu tylko dział o energii, ale o każdy jeden jak np. elektrostatyka czy prąd elektryczny. każdy jeden temat z tego przedmiotu jest tak samo popierdolony. jakim kurwa prawem z zadania, w którym jest jedna liczba wychodzą pierwiastki ? po chuj jest tam tyle wzorów ? po chuj w ogóle jest ten przedmiot, skoro większość uczniów go nie trawi ? ogłaszam, iż jestem jak najbardziej za ogłoszenie tego przedmiotu nieobowiązkowym. dziękuję, to tyle w tym temacie, pjona. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
na sprawdzian, który będę pisać 40 minut, uczę się cały dzień, żeby dostać jedynkę -.- / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
twój charakter jest taki jaki ja uważam, że tak powiem, doskonały. jesteś dojrzała we wszystkim i wiesz co jest ważne i co można wymagać a czego nie. jesteś zawsze prawdomówna, co najbardziej cenie. nie obrażasz się za byle co, nie zostawiasz nikogo w potrzebie, nie jesteś zdradliwa, nie wystawiasz kogoś na wiatr, że jesteś niby zajęta i nie możesz. pozostaje dziewczyny tych cech nie miały. jedna była nieprawdomówna, druga zostawiała na lodzie i się obrażała. i to że cię rozumiem też wiele daje - słowa brata ♥
|
|
 |
|
"nie rozumieją że nikt nie zastąpi mi Ciebie,
tylko w tobie widzę siebie, ty jesteś moim niebem"!
|
|
 |
|
siedziała na łóżku z gazetami w ręku. Szok nie pozwalał jej nic zrobić. Paraliż ogarnął całe jej ciało. Nagłówki gazet mówiły o wypadku samochodowym jej byłego chłopaka. 'Jechał Pijany. Rozpędzony samochód uderzył w drzewo. Zero szans na przeżycie.' Czytała a łzy spływały jej po policzkach. 'Pijany ? jak to pijany, przecież on nigdy nie pił'- biła się z myslami. Usłyszała telefon. 'Halo ?' -zapytała. 'Widziałaś ? '- mówił głos w słuchawce. 'Widziałaś co zrobilaś ? To Twoja wina.'- Szydził. 'To nie moja win...'- nie dała rady dokończyć. Rozłączył się. Przyszła masa smsów. Wszystkie podbnej treści jak wczesniejsza rozmowa. Nie wytrzymała tego. Wyjęła żyletkę, której nigdy miała nie użyć. Wyjęła kartkę. Napisała "PRZEPRASZAM NIE DAŁAM RADY" a żyletką przecieła żyły. Umierała powoli, czując jak ból rozchodzi się po całym ciele.
|
|
 |
|
siedziałam przy oknie z kubkiem gorącej herbaty, który ogrzewał mi dłonie, wsłuchując się w melodię Yiruma - Kiss the Rain, która zagłuszała ciszę panującą w pokoju. przyglądałam się ciemności, która panowała za oknem. ten dziwny stan, w którym w tamtej chwili byłam...nie potrafię go opisać. smutek, żal, samotność, płacz. to wszystko dusiło się we mnie, burzyło mnie wewnętrznie. nie posiadałam nawet garstki siły, żeby wstać, otrzeć łzy i powiedzieć KONIEC, ZACZYNAM ŻYĆ JAK NORMALNA NASTOLATKA. nie umiałam zrobić tego sama. potrzebowałam drugiej osoby. potrzebowałam kogoś, kto by mnie z tego bagna wyciągnął. niestety wtapiam się w nie coraz bardziej. zawsze jak ktoś się pojawia, jestem już prawie na ziemi, ale pod koniec poddaje się i odchodzi. nie zostawia przy mnie nawet małej gałązki, dzięki której mogłabym się uratować. jedyne co zostaje mi po danej osobie, to rozpacz i żal do samej siebie, że nie potrafię nikogo zatrzymać przy sobie... / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Lubię tę grę emocji, gdy widzę strach w Twoich oczach.
|
|
|
|