 |
|
a kiedy za mną zatęsknisz, pamiętaj że pozwoliłeś mi odejść.
|
|
 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy, które błądziły bez celu, przepełnione nienawiścią do świata.
Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. / elficzna
|
|
 |
|
nie lubię śród, ostatniej siódmej lekcji, którą mam z jego klasą, z nim. 45 minut ciągnące się w nieskończoność. nie lubię tego bo wiem, że znów go zobaczę, znów powrócą wszystkie wspomnienia które tak starannie staram się wymazać z pamięci, które wracają zawsze tego dnia. znów zobaczę w jego oczach obojętność. oczach, które jeszcze nie dawno wpatrywały się we mnie z nieograniczonym zapasem miłości. oczach, które mimo wszystko, cholernie kocham. / wziuum
|
|
 |
|
Nie znam szczęścia, ale wiem, że chuj ma zajebiste najki. [alisja-aj]
|
|
 |
|
Przepraszasz . Za co ? Za to , że bez Ciebie umiera każda cząstka mnie ? Że każdy centymetr mojego ciała pragnie Twojego dotyku ? Nie przepraszaj . Odejdź . Nie dzwoń , nie pisz . Nie przyjeżdżaj , nie wracaj tu już . Dobrze wiesz , ja też , że jak Cię zobaczę , to wszystko znowu wróci . Odejdź , daj mi cierpieć . / Intelektualna
|
|
 |
|
-Jesteś chamem i prostakiem ! Jak mogłeś jej to zrobić ? Ty.. ty bez duszna istoto! - wydzierała się na niego moja kumpela, ja stałam za parkanem i przysłuchiwałam się całej ich rozmowie. - wiesz dlaczego ? - no powiedz kretynie. - nie potrafiła się opanować. - Nigdy nic do niej nie czułem. Jest ładna, ale to wszystko co mogę o niej powiedzieć. - powiedział to z takim spokojem, stałam i czułam jak cały ból zbiera mi się w kącikach oczu i spływa po policzkach. Zaczęłam uciekać stamtąd ile miałam siły w nogach. Kiedy biegłam, wpadłam na jego kumpla spojrzał na mnie - powiedział Ci prawda ? - a mnie zatkało. - Ty tez wiedziałeś ? - krzyknęłam - co ze mnie za kretynka !- wbiegłam do domu i kładąc się na łóżku postanowiłam już nikomu nie zaufać.
|
|
 |
|
''Historia ja w bajce się rozpoczyna..." czytałam, czytałam a łzy spływały mi po policzkach i skapywały na klawiaturę. ''Dlaczego on mi to zrobił ?" zastanawiałam się kończąc tę bajkę, w której ktoś manipulował moimi wspomnieniami. - no nic. - powiedziałam sama do siebie, dodając sobie otuchy. Kiedy się odwróciłam, moim oczom ukazał się on we własnej osobie. - nie mogłem odpuścić skarbie - powiedział. - nie chcę z Tobą rozmawiać. wyjdź. - nie wyjdę do póki nie dasz mi wyjaśnić. - mów. - to wszystko nie prawda. Ona to wymyśliła, nigdy nie byliśmy i nie będziemy razem. Nie wiem dlaczego to zrobiła. nie wiem co chciała tym osiągnąć. - skończył mówić. - to wszystko ? - spojrzałam wyczekująco. - tak. - to wyjdź. - wyszedł. w drzwiach spojrzał na mnie jeszcze na moment. to był ostatni raz gdy go widziałam. To był nasz koniec. Nie wiem, kto mówił prawdę. Ale uświadomiłam sobie, że już tak łatwo się nie dam.
|
|
 |
|
nie żebym mówiła że się zawiodłam czy coś, ale kurde, był ważny..
|
|
 |
|
Przykro jest patrzeć jak ludzie zmieniają się pod wpływem innych i gubią to ciepło które kiedys emitowali. I fejs
|
|
|
|