 |
|
Ja tylko chcę być komuś potrzebna. Potrzebuję tego, żeby ktoś nie mógł się beze mnie obejść. Potrzebuję kogoś, kto zje cały mój wolny czas, moje ego, moją uwagę. Kogoś, kto będzie ode mnie uzależniony. Obopólnego uzależnienia.
|
|
 |
|
Moja pierwsza fajka - tak doskonale ją pamiętam, zawsze mnie to brzydziło, ale odkąd Cię pokochałam uczucie dymu nikotynowego w moich płucach stało się jedynym ukojeniem od bólu, który rozpierdalał mi serce.
|
|
 |
|
Gdyby tęsknił to by powiedział. Gdyby chciał to by napisał. Gdyby kochał to by się starał. BEZ ALE. Kropka. A teraz to zapamiętaj.
|
|
 |
|
Czasem są te piękne dni, kiedy masz ochotę na eksplozje szczęścia z dodatkiem radości i bez konserwantu smutku.
|
|
 |
|
Chciałabym chociaż spotkać kogoś, kto mógłby mnie zrozumieć w stu procentach, ale chciałabym, żeby ta osoba wniknęła mi na zawsze do serca.
|
|
 |
|
Pospolity przyjaciel gdy Cię odwiedza zachowuje się jak gość. Prawdziwy przyjaciel otwiera sam lodówkę i czuje się jak u siebie w domu.
|
|
 |
|
Rzeczywistość, dużo rzeczywistości. Zdecydowanie zbyt dużo rzeczywistości. Nie radzę sobie.
|
|
 |
|
Bo najgorsze jest przeczucie, kiedy wiesz, że się nie uda, a mimo wszystko, z dnia na dzień bardziej go kochasz.
|
|
 |
|
Ty nawet nie wyobrażasz sobie tego do jakiego stanu mnie doprowadzasz. Moje serce przez Ciebie chce wybuchnąć, moje kolana przez Ciebie same się uginają, moje myśli są pełne Ciebie. Moje usta pragną Cię całować, moje oczy pragną na Ciebie patrzeć, moje uszy pragną Ciebie słuchać. A Ty? Udajesz, że mnie nie znasz.
|
|
 |
|
Wiesz, może gdyby on wyzwał mnie od najgorszych, powiedział, że mnie nienawidzi, to może i bym się przejęła. Natomiast Twoja opinia mnie nie interesuje.
|
|
 |
|
Czasami chciałabym pójść w miejsce, o którym nikt nic nie wie. Usiąść pod drzewem i rozmyślać nad sensem życia.
|
|
 |
|
Stawiając Ciebie i naszą miłość ponad wszystkich wiedziałem, że nie będę tego żałował. Przecież to właśnie Ty byłaś wszystkim, czego potrzebowałem do tego, żeby oddychać. Twoje serce, które wystukiwało rytm każdej mojej piosence, było najważniejsze. Twoja dłoń w mojej była nieodłącznym elementem każdego spaceru, a Twój głos, który słyszałem nawet w ciszy był jedynym dźwiękiem, którego potrzebowałem w życiu. Byłaś niezastąpioną przyczyną wszystkich moich uśmiechów i uniesień. Nie potrzebowałem niczego, a raczej nikogo więcej do tego, by moje życie było pełne tak pięknych i niepowtarzalnych kolorów, które razem z Twoim ciałem zostały zamknięte w kilku kawałkach drewna i pochowane. \mr.filip
|
|
|
|