 |
|
- Teraz to wiesz co? Możesz mnie pocałować w cztery litery!
- Słucham?
- No w usta, idioto, w usta. ;D
|
|
 |
|
Piękny? Nie wiem. Ma około 1.80 wzrostu, włosy mniej więcej takie krótkie jak ty i niebieskie oczy: po prostu cudowne. Ale... nie. Nie jest chyba piękny w obiegowym sensie tego słowa. Jednak na pewno jest mężczyzną z którym - jeśli go gdzieś zobaczysz - od razu chciałabyś spędzić resztę życia...
|
|
 |
|
- Kochasz go?
- Nie...
- To czemu tak na niego patrzysz?
-To tylko sentyment, wspomnienie pierwszej miłości.
|
|
 |
|
witaj w czasach, gdzie pokemony cię 'lofciają', od dresów możesz dostać wpierdol, rodzinę widzisz tylko rano przed pójściem do szkoły i wieczorem przed snem, twoja sympatia obściskuje się na boku z kimś innym, a najlepsza przyjaciółka obgaduje cię za twoimi plecami. reszta ma po prostu na ciebie wyjebane...
|
|
 |
|
nie wybaczę Ci . nie zaufam po raz kolejny . nie chcę już płakać leżąc na dywanie . nie chcę już wieczorów , kiedy krzyczałam w poduszkę . nie chcę momentów , kiedy chowałam zakrwawioną rękę pod kołdrę , kiedy ojciec wchodził bez pytania do pokoju . nie chcę słuchać dołujących piosenek i mieć wrażenie , że każda jest o mnie . nie chcę Cię już kochać . nie chcę już być Twoją własnością . żadnej kurwa wyrozumiałości kochanie . jedna zdrada .. kolejna to tylko kwestia czasu .
|
|
 |
|
Czy wiesz, ze gdy z Tobą piszę, rozmawiam, a nawet kiedy widzę , że uśmiechasz się do mnie to czuję się jak księżniczka. Mam wtedy swą własną bajkę. a ty jesteś jej tematem . więc proszę nie zmieniaj tego co jest teraz .
|
|
 |
|
nikt nie jest tak kochany jak Ty. nikt nie potrafi tak przytulić, tak dotykać, tak całować, tak patrzeć, tak mówić.. nikt nie potrafi być chociaż odrobinę tak wspaniały jak Ty. Tylko Ty sprawiasz że mogłabym leżeć wtulona w ciebie na zawsze. kocham te silne, męskie dłonie które potrafią tak delikatnie dotykać..
|
|
 |
|
Mogliśmy być razem. A jednak nie chcieliśmy. Mogliśmy być par przykładem. A jednak nie umieliśmy. Mogliśmy wszystko. A Ty to zaprzepaściłeś. Swoim zachowaniem to uczyniłeś. I mnie opuściłeś. Lecz nie ma czego żałować, na pewno nie będę płakała. Byłeś, odszedłeś.. A ja zapomniałam!
|
|
 |
|
Płakała w samotności, chcąc zapomnieć o miłości. Patrzyła na jego zdjęcie, które podarował jej w prezencie. Kto by pomyślał, że ona jest smutna? Jak zawsze chodziła z uśmiechem na ustach. Czasami żyć już się nie chciało, Tak bardzo jej go brakowało. Nie widziała go długo, choć nie mieszkał daleko. Może właśnie to nasilało jej tęsknotę. Czasami gdy była w domu sama, chodziła jak obłąkana. Zapłakana, rozczochrana, zamyślona. Takim człowiekiem przez niego stała się ona.
|
|
 |
|
Goniłam Ciebie, jednak gdzieś zniknąłeś. Me serce razem ze sobą wziąłeś. Teraz ono należy do Ciebie, może kiedyś będziesz ze mną, choćby w niebie. Nie żądam wiele, możesz być chociaż mym przyjacielem. Ale bądź wspieraj mnie, bo nikt Ci nie kazał mego serca wziąć. Ja wiem, że Ty swoje innej oddałeś, mnie nie pokochałeś bo nie umiałeś. Trudno nie łatwo jest zakochać się, a ja akurat to dobrze wiem...
|
|
 |
|
Nawet gdybym chciała z Tobą być to to nie jest możliwe. Sumienie nie daje mi żyć, bo miałam żyć uczciwie. Zbyt dużo błędów popełniłam za dużo krzywdy wyrządziłam. Dużo rzeczy jeszcze o mnie nie wiesz, a ja się zastanawiam czy potrafię iść teraz przed siebie bez Ciebie. Dużo obiecywałam słowa nie dotrzymałam, teraz już nie wiem czy Cie Kochałam. A gdy to piszę łzy płyną po mej twarzy, chciałabym ostatni raz zobaczyć uśmiech twój. Zrozumiałam, że nie ma szans na to abyś był mój.
|
|
 |
|
Boję się zasnąć, boję się że już się nie obudzę, boję się że nie zobaczę jutrzejszego wschodu słońca, boję się że nie zobaczę już gwiazd i księżyca na niebie, boję się że nie zobaczę waszego uśmiechu tych iskier w oczach, boję się że nie zobaczę już nigdy morza, piasku, muszli, drzew, wiatru który czesze mi włosy co dnia, tej huśtawki na której spędziłam tyle chwil, nie poczuję zapachu przewracanej kolejnej strony książki, nie spotkam Ciebie, nigdy nie będzie Nas, nie poczuję zapachu twoich perfum,nie poczuję dotyku twojej dłoni, nie zobaczę jutra
|
|
|
|