 |
|
I teraz zaczynam wątpić w swoje szczęście. czemu ciągle coś musi dawać mi powody ku temu, że w każdej chwili coś się może zjebać? dziękuję za takie szczęście, wole go wcale nie mieć, niż mieć na moment.
|
|
 |
|
Myślisz, że sobie radzisz i nagle ktoś napierdala Ci przeszłością po plecach.
|
|
 |
|
Bo są w naszym życiu sprawy, ważniejsze od pieniędzy i ważniejsze od sławy! Bo są w naszym życiu ludzie, z których powinniśmy cieszyć się w każdej życia sekundzie!
|
|
 |
|
Kiedy mówisz do niej "Kocham Cię", to jakbyś powiedział "Nie bój się, jesteś bezpieczna".
|
|
 |
|
To nie kilometry dzielą ludzi, ale obojętność.
|
|
 |
|
Zmyć zaschły makijaż, ślady pod oczami zamalować nowym. Zmyć rozmazany tusz, popatrzyć na świat inaczej. Obiecać sobie, że ostatni raz płaczesz przez kogoś. Następnego dnia z wysoko podniesioną głową wyjść z domu i przytulić się do kogoś bliskiego. A tamtej osobie? Pokazać, że nie rani się Ciebie tak bez niczego. Możesz... Możesz zrobić wszystko tylko nigdy się nie poddać. To bezcelowe.
|
|
 |
|
-Pociągnęłaś mnie z bara ? - i co, jak wrażenie po otarciu się o czystą zajebistość ?
|
|
 |
|
Siadając na ławce czekała na autobus . Tego dnia nie przeszkadzało Jej , że spóźnił się on kilka minut . Powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . Wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . Chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać , a co najważniejsze - przestać czuć . Jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . Stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . Nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . Nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . W myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna .
|
|
 |
|
Siema skarbie, nie wiem czy słyszałaś, ale kosmici przylatują dziś porwać 100 najpiękniejszych kobiet na świecie . Ty odpoczywaj spokojnie, chciałam się tylko pożegnać.
|
|
 |
|
Jedna zapałka jeden płomień
Jeden smukły szary ciągły dzień
Jedno wciąż ranione ciało
Wciąż upływał dzień
zabić serce którego nikt nie kochał
samo wyrwać uciec jak najszybciej
chce zamknięta w sobie mała dusza
zagubiła gdzieś.
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie nic poza przeszłością. Żyję tylko tymi chwilami, które Bóg pozwolił mi spędzić z Tobą. Jesteś blisko cały czas, w każdym wspomnieniu jakie mi po Tobie zostało. Moje serce nie umie uwolnić się od rytmu w jakie wpadło kiedy Cię poznałem. Tak już zostanie, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Zastanawiam się nad tym dlaczego Cie nie ma obok mnie, tak fizycznie. Miałaś tyle planów i marzeń, obiecałem Ci, że zabiorę Cię do Grecji i zrobię mnóstwo zdjęć w tych śmiesznych domkach. Nie zabiorę, nawet gdybym nie wiem jak bardzo chciał. Twoje marzenia już nigdy się nie spełnią, ja ich nie spełnię. Moje? Mam jedno - chcę żebyś wróciła. Ale ono też jest bez sensu. \mr.filip
|
|
 |
|
siedząc nad rzeką czekała na niego. wiatr rozwiewał Jej włosy, a słońce nadało im rudawy odcień. wyglądała nadzwyczaj pięknie. usłyszała kroki. automatycznie na Jej twarzy pojawił się uśmiech. nie musiała się odwracać, żeby upewnić się, że to On po prostu to czuła. po chwili niepewnie usiadł koło Niej. nawet się nie przywitał patrzył jedynie w dal. przytuliła go tak jak zawsze najbardziej lubił. siedziała w ciszy wtulona w Niego. ' to... to koniec.' wykrztusił. Jej serce wpadło w arytmię, z oczu pociekły słone krople. po kilku sekundach podniosła zalaną łzami twarz znad Jego piersi. wciąż na Nią nie patrzył wstał. odszedł. ' jesteś mi tak bardzo potrzebny.' wyszeptała.
|
|
|
|