 |
|
przez życie na spontanie. ♥
|
|
 |
|
każdy ma w głowie swój własny burdel.
|
|
 |
|
masz obok siebie kogoś istotnego. osobę, dzięki której każdego dnia poranny papieros smakuje o niebo lepiej, a Ty nie masz ochoty zanosić się płaczem, kiedy po przebudzeniu siadasz na brzegu łóżka. osobę dla której używasz perfum, na które musisz odkładać miesiące, tylko dlatego, że raz prymitywnie wspomniała, że 'nieźle pachną'. osoba, która jest. oddycha, nadążając za Tobą. nigdy przed Tobą, zawsze obok Ciebie. i właśnie wtedy nadchodzi wieczór, kiedy ta osoba odchodzi. a Ty? a Ty tęsknisz za głupim biadoleniem odnośnie ubierania kapci, podczas chodzenia po zimnym parkiecie.
|
|
 |
|
nic nie zabolało mnie bardziej jak moment, kiedy palcami zgasił palącą się świeczkę, mówiąc przy tym, że muszę wziąć z niego przykład. szkoda, że kiedy podniosłam pełna gotowości dłoń, uświadomił mnie, że miał na myśli moje uczucia, a nie płomień tej cholernej świeczki, która odbijała się w jego tęczówkach jak na jakimś ckliwym romansidle. miałam ochotę rzucić nią mu w twarz, no ale nawet w takiej sytuacji nie miałam serca oszpecić jego ślicznej buźki.
|
|
 |
|
czekałam na ciebie doskonale wiedząc, ze juz nie wrocic. zupelnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechl mi moj najukochanszy pies, a ja kazdego dnia stalam pod rodzinnym domem, naiwnie go wolajac.
|
|
 |
|
" Wpadnij do mnie na seks i blanta, albo blanta i seks, albo na blanta, seks i blanta. "
|
|
 |
|
-co ja mam z Tobą zrobić Garfield? - karm mnie, kochaj mnie i nie opuszczaj.
|
|
 |
|
wyjebane mam na te twarze nic nie warte.
|
|
 |
|
Jak to ma wszystko tak wyglądać to ja dziękuję, zakocham się w serze, albo kanapce z nutellą.
|
|
 |
|
Jedyne na co mam ochotę, to całkowity, kompletny reset.
|
|
 |
|
` To że nie możemy być razem, nie oznacza, że nie będę Cię kochać.
|
|
 |
|
Podobno miałam żałować, jakoś nie żałuję wcale.
|
|
|
|