 |
|
Zdarzyłam się Tobie. Ludzie czasem zdarzają się sobie. Oszukujemy się, że mamy nad tym władzę. To nieprawda. Zdarzamy się sobie. Tak. Zdarzyłeś się mi. I boję się, że możesz zdarzyć się komuś innemu. /mam_wyjebane_lol
|
|
 |
|
Nie wiesz, jak to jest tęsknić za kimś, kogo tak naprawdę nigdy się nie miało.
______________________________________________________________________
Jestem bardzo zadowolona z wyników. 10 sekund przełamane. Moje cudowne 9.7 s. ♥
|
|
 |
|
Uczucie wyżerającej tęsknoty sprawia, że z dnia na dzień, staję się mniej wyraźna. Bledsza, wyczerpana, poddenerwowana. Cały ten ból siedzi wewnątrz mnie. Staram się kryć ciągłe cierpienie pod maską uśmiechu i ciągłym zabieganiem. Chcę oszukać czas, tymczasem ten cały ból dalej gnieździ się we mnie i z dnia na dzień rozwija się coraz bardziej. Wzbudza tęsknotę, która momentami całkowicie nie pozwala mi oddychać.
|
|
 |
|
Coś we mnie krzyczało i paraliżowało całe ciało, gdy dotarł do mnie fakt, że to ostatnie słowa, jakimi wzajemnie się wymieniamy.
|
|
 |
|
Poświęciłaś mi tyle czasu i uwagi, że poczułam się ważna.
|
|
 |
|
Pragnęła czyjejś obecności obok siebie, oparcia. Dotyku palców na karku i głosu witającego ją w ciemności. Kogoś, kto będzie czekał z parasolem, żeby odprowadzić ją do domu i rozjaśni się w uśmiechu, kiedy zobaczy ją nadchodzącą. Kto będzie z nią tańczył na balkonie, dotrzymywał obietnic, znał jej sekrety i stwarzał świat, w którym będą tylko ich ramiona, jego szept i jej ufność.
|
|
 |
|
Coraz gorzej przychodzi mi zachowywanie spokoju i kontroli. Opuszczam się w tym. Zapominam, jak to się robi i nie potrafię się nie denerwować.
|
|
 |
|
To wszystko zdecydowanie przekracza standard zwykłej tęsknoty.
|
|
 |
|
Zupełnie jakbyśmy poznali się tylko po to, żeby się ze sobą żegnać.
|
|
 |
|
Dobry wieczór, że tak pozwolę sobie skłamać.
______________________________________________________________________
Nie daję rady, jestem psychicznie rozbita. Nie mam z kim porozmawiać.
|
|
 |
|
Jestem wściekła na siebie za własną głupotę i zastanawiam się, jakim cudem wyhodowałam w sobie tak ogromne przywiązanie do niewłaściwych osób.
|
|
 |
|
Rozpadam się. Może ktoś powinien mi pomóc?
|
|
|
|