 |
|
Wielu rzeczy wolałabym nie pamiętać, jednak żadnej z nich nie chcę się wyrzekać.
|
|
 |
|
Rozmowy do rana, zwierzenia wśród łez i wspólny śmiech. Ta przyjaźń od dawna wpisana jest gdzieś w serc naszych treść.
|
|
 |
|
Nie jestem jak kokaina, czy trawa. Nie jestem też żadną pieprzoną herą. Dla Ciebie mogę być tylko najlepszą wersją samej siebie.
|
|
 |
|
Mama powtarzała mi, że gdy dorosnę poznam faceta, który mnie zrani i drugiego, który pokocha mnie nad życie. Poznałam już tego, który zranił moje uczucia, ale gdzie ten który mnie pokocha?
|
|
 |
|
pamiętaj, że osoba, która do czegoś doszła, też musiała kiedyś iść.
|
|
 |
|
Wybijamy okna Panu Bogu skamieniałymi sercami.
|
|
 |
|
Była zachwycona. Miała władzę nad jego duszą i ciałem, całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. A ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było powiedzieć, że spędzili ją razem.
|
|
 |
|
I tak oto mija kolejny dzień z fałszywym uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Potrzebuję samotności. Za dużo ludzi kręci się wokół. Za tłoczno. Nie mogę płakać.
|
|
 |
|
Wykąpana usiadła zawinięta w koc na łóżku. Oparła głowę o ścianę i przymknęła oczy. Pamiętała ten uśmiech. Te oczy, które błyszczały od słońca. Pamiętała pierwszy pocałunek, i pierwsze "kocham". Pierwsze zdrobnienie jakie do niej użył. Wspólne wygłupy, filmy, bitwy na poduszki, zbieranie czereśni na drzewie. Śmiech. Wspólne łzy. Kolacje, obiady. Wspólną noc. Czuła dotyk ciepłych dłoni, pamiętała przyjemny dla ucha głos. Dreszcze jakie wywoływał pocałunkami. Jego dłonie na swoim ciele. Szybkie oddechy. Czułe słówka. Pamiętała każdy najmniejszy szczegół ponad rocznej przygody z tym Panem. Pamiętała wszystko. Bolało ją, że on zapomniał.. / rebelangel
|
|
 |
|
Są rzeczy których nie wybaczę, niezależnie od siebie./ bakcylla
|
|
 |
|
Od czego się zaczęło? Od przypadkowego spotkania na stacji PKP. Odprowadzenia mojej już byłej przyjaciółki. Powrotu we dwoje. Od spotkania dnia następnego. Pomógł mi wyjść z nałogu. Z najgorszego bagna. Ćpania. Znalazłam mu pracę. Pomogłam w pokonaniu alkoholizmu. Pomógł mi w momencie zakończenia przyjaźni z nim. Wspierał mnie podczas mojej sprawy w sądzie. Znalazłam drugą pracę dla niego. Uporządkowałam jego sprawy sądowe i komornicze. Pomogłam załatwić prace społeczne. Załatwiłam trzecią pracę. W zamian mówi do mojego psa stokrotko i nie okazuje mi zbyt wiele czułości. Mimo wszystko wiem, jak bardzo mocno mnie kocha. A jak się skończy? Nikt dokładnie tego nie wie. Ja pragnę wspólnej przyszłości. On gdy o niej opowiada mówi wiele, ale nie zawsze wspomina o mnie. Kocha mnie ale zachowuje dystans. A wszystko przez te kurrr
|
|
|
|