 |
|
"Nie śnij się. Nie śnij. W którymś śnie się utop
tak ostatecznie i nie przyśnij już się.
Robisz mi nieporządek w chaosie. Aż muszę
tuż po przebudzeniu kląć bezgłośnie, żeby
ciebie odpędzić. Do mojej przeszłości
wprowadzili się obcy, nawet nie wiem kto,
Leżą przy tobie za drzwi wypychają.
To nie jest moja przeszłość.
Nie jest moja przeszłość. Dzisiaj odwilż
i wszystko cieknie, wszystko cieknie.
Niszczeją wszelkie trwałe formy.
Niszczeją wszelkie trwałe formy.
Budzi się z zimy rozedrgany ustrój
Nie śnij się. Nie śnij. Nie śnij się."
— Świetliki, Łabądzie
|
|
 |
|
Kobietka w pościgu za zemstą obali i stratuje samo przeznaczenie.
- Ecce Homo, Fryderyk Nietzsche
|
|
 |
|
"Chciałem zabrać ją w podróż na Księżyc, wszystko bym dla niej zrobił, a tak naprawdę powinienem był stanąć z nią mocno na Ziemi."
Mathias Malzieu
|
|
 |
|
“I hate small talk. I wanna talk about death, aliens, sex, what life means and why we are here.”
— Me (via fxckingsinner)
|
|
 |
|
czasami nie mogę się doczekać aż przyjedzie. dzień wcześniej ciągle odliczam godziny, minuty i sekundy do snu. marzę, żeby otworzyć oczka i powitać właśnie ten dzień, na który obydwoje zawsze wyczekujejmy z niecierpliwością. chcemy w końcu przytulić się do siebie i zatrzymać czas, choć na moment dać się motylkom w brzuszku wyszaleć. tak bardzo zakochałam się a on tak bardzo to wykorzystał i spowodował, że uzależniłam się od niego. i to przez niego z tęsknoty wariuje i czuję go cały czas od spotkania.
|
|
 |
|
są te wieczory i jesteśmy my. siedzimy na przeciwko i rozmawiamy, o wszystkim i o niczym. zawsze patrzę na Ciebie i widzę całą w dodatku tròjwymiarową naszą przyszłość. gdy jemy sałatki owocowa i plotkujemy to wiem, że za sześćdziesiąt lat też nie będziemy się ze sobą nudzić. lubię, jak nagle chcesz mnie przytulić i pocałować. w te wieczory mam przy sobie wszystko, bo jesteś, będziesz i mnie nie opuscisz. drażnisz się ze mną i chcesz mnie wyprowadzić z równowagi, może to dla Ciebie słodkie, jak się denerwuje i próbuje Ci uciec. czasem chodzimy też na spacery i nabijamy mnóstwo kilometrów. bylibyśmy w stanie razem wyjść z domu i odnaleźć koniec świata. iść tak w nieskończoność, byleby razem, trzymając się za ręce, czując bliskością. to jest miłość.
|
|
 |
|
opowiedzieć Ci coś o Nim? dobra, ma brązowe włosy, zielone kocie oczka, w których widzę błękit mojego nieba, a najważniejsze, że jest wysoki i spełnia moje wymogi - bo tak bardzo lubię stać na palcach, gdy mnie tuli, wlasnie wtedy czuję się całym jego światem, któremu nadaliśmy barw zakochujac się w sobie i walcząc o miłość mimo że nie było łatwo to stoimy na podium. on nie jest tym, który chce zabierać jak najwięcej szczęścia tylko dla siebie. on też chce je dawać, pragnie bym była szczęśliwa. on uczy mnie stawiać pierwsze kroki i ryzykować. ja próbuje mu wbić do głowy, że nigdy mnie nie straci i musi być tylko mój. on jest zawsze nawet, gdy opada z sił, albo już jest śpiący. on nie marudzi i akceptuje moj dystans do ludzi. on ma coś w sobie, przy nim niczego sie nie boje. ja to wiem, ja w to wierzę i czuję, że to ten jedyny.
|
|
 |
|
pierwszą rzeczą, jaką każde z was robiło po przebudzeniu, to dzwonienie do tej drugiej osoby.
|
|
 |
|
piła herbatę z kubka nienawiści...nienawiści do Homo sapiens...tych fałszywych...ci prawdziwi to rzadkość
|
|
 |
|
macie okna?HA!Macie.Nie mieszkacie przecież kurwa w kopalni.ale i tak to napiszę:PADA.i to jak.deszcz okraszony wariackim wiatrem.wiatrem który może zdmuchnąć wszystko.skruszyć domy.zabić.wiatrem którego chce sie w swoim życiu.tylko tak aby przyleciał.zabrał co pokurwione i zostawił niegroźny syf którego się wyciśnie.wiatrem który by zabił.ludzi,sny marzenia,nadzieje,ból i łzy.wiatrem który by zabił nas...
|
|
 |
|
"Jeśli doprowadzisz swoje wnętrze do porządku,to co na zewnątrz samo ułoży się we właściwy sposób."-ta próbowałam.Niby taka zaradna.jestem.moje wnętrze nie chce się ustatkować.jest jak niesforna elfica-nimfa.le.sna.ZAWSZE leśna.dzika.to ja.rozpadnięta ,rozczochrana,rozgrana,rozgrzana nieuchwytna LEŚNA.
|
|
 |
|
kto by powiedział, że będzie mnie cieszył jeden poważny związek, dla którego będę gotowa poświęcić wszystko. wlaśnie kto by powiedział, że to takiej pesymistce po przejściach zakręci na zabòj w głowie jeden jedyny mężczyzna, który podczas pocałunku zarazi ją miłością, wiernością i chęcią bycia tylko jego własnością. uzależnił mnie. nie rzuce tego nałogu. jestem skazana na wieczność. wiem, bez niego upadne, nie będę tą samą osobą, gdyby zostawił mnie bez możliwości dostępu do siebie to byłabym na głodzie i bez powietrza, długo bym nie przetrwała, nikt mnie tak nie dopelnia jak on, jest idealny, nawet to, że czasami z miłego przytulnego kotka zamienia się w mojego tygryska dodaje mu uroku. kocham go, za bardzo, za mocno... i wiem, że będę brnęła z nim w nieskonczoność.
|
|
|
|