 |
|
I mówisz te słowa,które tak bardzo chciałam słyszeć i niszczysz ich magię, bo z Twoich ust to zwykłe kłamstwa./esperer
|
|
 |
|
Wchodzimy w kolejną dobę bez Ciebie. Dobę tęsknoty i trzasków łamanego serca./esperer
|
|
 |
|
Wymykasz się, po prostu. Nawet nie robisz tego dyskretnie, ale na bezczelnego zbliżasz się do frontowych drzwi mojego serca. Wyjdziesz, trzasną zawiasy, a ja Cię nie odnajdę. Niektóre drogi można przejść tylko raz./esperer
|
|
 |
|
1.Czułam się wtedy bardzo zagubiona.Tak wcale niedawno wyznawał mi ogromną miłość i traktował mnie jak najcenniejszy skarb.A później postanowił rozdzielić nasze serca i pójść swoją drogą.Spróbować innego życia.Życia bezemnie.I pierwszy raz poczułam co to znaczy bezradność.Tak bardzo chciałam zrobić coś,żeby mnie nie zostawiał,żeby wciąż mnie kochał i przy mnie trwał.To było tak jak w tym złym śnie,z którego nie można się obudzić.Wkładasz mnóstwo siły,żeby się obudzić,ale senny koszmar nie znika.Nie jesteś Panem sytuacji.Budzisz się wtedy gdy jakaś siła wyższa tego chce.Nie masz na to wpływu.Kiedy mnie zostawił ktoś szepnął "Witaj w piekle mała".Poznałam ból wyżerający mi ciało niczym jakiś piekielny ogień.Tony łez,które nie były wstanie go ugasić.Nawet wtedy nie potrafiłam przestać go kochać.Chociaż zafundował mi piekło na ziemi.Bóg jednak jest miłosierny i nie zostawia swoich dzieci.Któregoś dnia rzewnie zapłakał i wyciągnął mnie z tej przepaści/hoyden
|
|
 |
|
2.Przytulił mnie do siebie i powiedział,że nie będę już więcej płakała przez kogoś kto chyba nie jest wart tych łez.Przez kogoś kto nie potrafi kochać taką miłością jaką Bóg nakazał się kochać.Oczyścił moje serce ze skaz,załatał dziurki i uśmiechnął się.Wiedział bowiem,że to było dobre.Bardzo się napracował,ale skończywszy swoje dzieło poczuł zadowolenie.Potem nauczył mnie większej ostrożności i umiejętności przeglądania ludzkich zamiarów.Przywrócił uśmiech na moją twarz i tchnął życie w moje prawie umarłe serce.Dał mi szanse zacząć wszystko od nowa. Uwolnił mnie od całego cierpienia.Pokazał mi również,że nie ważne jak jest źle nie wolno tracić nadziei.I gdy wydaje nam się,że już nie będziemy szczęśliwi nagle stajemy się prawdziwymi szczęściarzami/hoyden
|
|
 |
|
Tak dużo pytań, a Ciebie już nie ma,żebyś mógł mnie poprowadzić. Musiałam stać się dużą dziewczynką, w tych kilku sekundach,w których mówiłeś "to się nie uda, mała". /esperer
|
|
 |
|
Ciebie nie ma, a mogłabym przysiąc, że nadal wieczorami czasami słyszę Twój głos i czuję Twój zapach. Zniknąłeś z mojego życia, ale nie z mojego serca./esperer
|
|
 |
|
Zranił Cię jeden facet, a narzekasz na wszystkich. Ty niby zawsze byłaś fair?/esperer
|
|
 |
|
Nadal nie chcesz pogodzić się z jego odejściem. Gdzieś tam jakaś naiwna część Ciebie nadal wmawia sobie, że on wróci, że to tylko chwilowy kryzys,z którego wyjdziecie jeszcze silniejsi. Nie ma go całymi dniami, a Ty ciągle czekasz, chociaż coraz częściej wybuchasz płaczem, w tych krótkich momentach,kiedy dopuszczasz myśl, że to może naprawdę koniec. Potem jest już tylko gorzej. Coraz mniej go w Twoim życiu, coraz mniej Ciebie, a coraz więcej łez i smutku./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym w nas wierzyć, naprawdę. Cofnęłabym się w czasie i powstrzymała od popełnienia tego błędu,który sprawił,że straciłam do Ciebie zaufanie, wiesz? Tyle, że to się już stało, coś pękło i może próbujemy to skleić, ale rysy pozostaną widoczne już na zawsze. Wyobraź sobie małe dziecko,który obejmuję kubek gorącego kakao i parzy sobie ręce, widzisz? Ono już nigdy z taką ufnością nie chwyci tego kawałka porcelany. Tak jest ze mną. Boję się znowu poczuć, zaufać, dać drugą szansę. Boję się tego sparzenia, otwarcia starych ran i stworzenia nowych./esperer
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy dać mu drugą szansę, a prawdopodobnie nie zasługiwał na pierwszą./esperer
|
|
 |
|
jebać ludzi. nie żebym była jakaś antyspołeczna albo bardzo samotna. po prostu wolę koty, koty są fajne.
|
|
|
|