 |
|
Trzeba mieć odwagę, by zamiast biec zacząć cofać i mimo rozdartych serc, wszystko zbudować od nowa.
|
|
 |
|
Robię krok w tył, by zrobić dwa do przodu,mam odwagę, by przyznać się do błędu,schodzę suchą nogą z pękającego lodu bo wiem, że nie warto jest biec bez odwrotu.
|
|
 |
|
Dzwoniłem wiele razy, nie raz z problemami,Twój głos dodawał mi zawsze nadziei i wiary,nadziei w lepsze jutro, wiary że damy radę.
|
|
 |
|
nie mam odwagi pytać czy mi wybaczysz, chcę Ci powiedzieć, że zawsze będę Cię kochał..
|
|
 |
|
Chętnie oddam wspomnienia w niekoniecznie dobre ręce. Po prostu niech ktoś je ode mnie weźmie./esperer
|
|
 |
|
Kochałeś kiedyś kogoś tak mocno,że nawet kiedy Cię ranił , masochistycznie cieszyłeś się, że chociaż przez chwilę byłeś jego jedyną myślą w głowie? /esperer
|
|
 |
|
Siedzę z laptopem i kocem na kolanach,pod powiekami zbierają się łzy, a ja próbuję przełknąć to palące uczucie w gardle. Wieczór szczerości z rozumem,który mówi,że się mną bawisz,który pokazuję fakty, a nie głupie wyobrażenia zakochanego serca. Czuję jak coś ściska mi klatkę piersiową, chociaż jestem sama. SAMA, powinnam się przyzwyczajać, bo to mi zostanie po Twoim całkowitym odejściem. Gapię się w zdjęcia i drżę. Mdli mnie od żalu, od tych myśli,których nie wypowiedziałam na głos, a teraz kotłują się we mnie. Zrób coś, proszę Cię. Odejdź, albo zostań i graj fair. Uwolnij mnie od złudzeń, bo właśnie pierwsza łza poleciała po policzku i zatrzymała się w kąciku warg,które kiedyś tak kochałeś./esperer
|
|
 |
|
Ranisz mnie. Cholernie rani mnie Twoje zachowanie, Twoje słowa czy ta pierdolona obojętność,którą serwujesz mi w dokładnie odmierzonych dawkach. Boli mnie, kruszę się jak porcelanowa figurka wypuszczona z rąk małego dziecka. Ile jeszcze mogę znieść, a ile jeszcze Ty masz dla mnie przygotowane?/esperer
|
|
 |
|
Co z tego,że ja wolę zwykły spacer z nim niż najdroższą kolację z kimś innym, skoro on wybiera pieprzenie tej szmaty zamiast moje serce?/esperer
|
|
 |
|
Bo widzisz, z każdym dniem tęsknię za Tobą coraz bardziej, ale też z upływem czasu coraz bardzie uświadamiam sobie, że Ty już nie wrócisz i nie mam na co czekać. Sama tego nie rozumiem. Z jednej strony godzę się z tym,że Ciebie nie ma, a z drugiej jedyne czego pragnę to Twojego ciepła obok i tych słów, że wszystko jeszcze się ułoży./esperer
|
|
 |
|
Nie było Cię przy mnie w najważniejszym okresie mojego życia.Gdy staczałam się na same dno,gdy potrzebowałam twojej silnej męskiej ręki by się otrząsnąć z naszego rozstania.Ręki,która uspokoiłaby wzburzone serce,działające ze szkodą dla mnie pod wpływem impulsu.Nie było Cię ze mną gdy życie tu bez Ciebie było ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę.Nie było Cię gdy zdawałam swój pierwszy ważny egzamin z dojrzałości.Gdy przygotowałam się na bal,który chciałam przeżyć razem z Tobą.Nie trzymałeś mnie za rękę nie dodawałeś mi otuchy. Nigdy nie pocieszałeś po porażkach i nie okazywałeś dumy gdy coś mi się udawało.Nie było Cię,choć tak bardzo pragnęłam,żebyś był.Choć tak trochę obecny w moim życiu.Nie chciałam wiele.Chciałam tylko twojego udziału w moim egzystowaniu.To chyba nie dużo za miłość,którą Cię obdarzyłam,za wierność,którą przysięgałam i pomoc,którą zawsze byłam gotowa Ci udzielić,żebyś tylko był szczęśliwy/hoyden
|
|
 |
|
Myślę, że zawsze będziesz dla mnie ważny. Nie chodzi o to, że nigdy już nikogo nie pokocham i nie będę potrafiła być szczęśliwa, ale nie wymaże z serca tego fragmentu życia z Tobą. Czasami będę siadać z kubkiem herbaty i przypominać sobie Ciebie, Twój uśmiech, Twoje słowa, to jak bardzo Cię kochałam i to jak bardzo mnie zraniłeś. Nie zapomnę też tych chwil, w których sprawiałeś, że byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Byłeś dla mnie zbyt ważny, żebym mogła wyrzucić Cię z głowy, ale nie wracaj. Sam mnie odepchnąłeś i upadłam zbyt daleko, aby teraz to wszystko naprawiać./esperer
|
|
|
|