 |
|
uwielbiam swojego kumpla, który po złapaniu mnie za tyłek odbiega na bezpieczną odelgłość i śpiewa: 'nie, nie boję się. nie nie boję się. dziewczynom podobam się, one lubią to jak się złapie za tyłek' / veriolla
|
|
 |
|
'odpowiedz mi na pytanie' - krzyknął wkurwiony. 'nie' - odpowiedziałam, podchodząc do okna. 'czemu,kurwa?' - nadal krzyczał. ' nie będziesz mi rozkazywał. poza tym jeśli mi nie wierzysz, to chuja w to wbijam' - odwróciłam się w Jego stronę i krzyknęłam. podszedł do mnie łapiąc mnie za ręcę i potrząsając mną. 'co się z Nami dzieje do cholery?' - wyszeptał. 'puść mnie' - patrzyłam na Niego z nienawiścią. nadal trzymał moje ręce, patrząc mi prosto w oczy. wyrwałam ręce z Jego uścisku, po czym odpychając Go dodałam:' nigdy, przenigdy już mnie nie dotkniesz'. patrzył na mnie z niedowierzaniem. 'nigdy?'- zapytał,wkurwiony. 'nigdy, wyjdź' - rzuciłam w Jego stronę, po czym usiadłam na łóżku i chowając twarz w kolana zalałam się łzami. / veriolla
|
|
 |
|
Wciąż odczuwam lęk przed utratą mojego szczęścia, to takie nielogiczne - przecież Ciebie straciłam już jakiś czas temu / nieracjonalnie
|
|
 |
|
To właśnie po związku z Nim mam ten pieprzony nawyk ukrywania wszystkiego w sobie../nieracjonalnie
|
|
 |
|
Serdecznie dziękujemy sędziom za przegwizdanie meczu. -.- Polska-Macedonia 25:27
|
|
 |
|
i mogę być pewna na milion procent, że mam prawdziwych przyjaciół: bo znając mnie tak dobrze, i przebywając ze mną i moim cholernie trudnym charakterem na codzień - nadal przy mnie trwają./ veriolla
|
|
 |
|
owszem - kocham dres, szerokie bluzy i luz ponad wszystko. uwielbiam ubrać dużą kurtkę, założyć słuchawki na uszy i bandane na głowe i spacerować samotnie wieczorami. kocham usiąść na ławce, zamknąć oczy i wsłuchiwać się w magiczną ciszę milczącego miasta. ale jak każda kobieta - uwielbiam od czasu do czasu ubrać się seksowanie, wyjść do klubu i wybierać pośród facetów. pójść na parkiet, napić się i świetnie się bawić. bo kocham być zmienna, i zaskakiwać - bo nie ma nic lepszego niż spojrzenie faceta przed którym przed sekundą stałaś w dresie, a teraz przechodzisz obok nadając odpowiedni stukot szpilkami. / veriolla
|
|
 |
|
a dzisiejszej nocy - chcę usłyszeć dźwięk przychodzącej wiadomości, powoli otwierając zaspane oczy uśmiechnąć się nieśmiało na widok Twojego imienia. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
przy innych? mogę jedynie istnieć. przy Tobie, żyję. / endoftime.
|
|
 |
|
Rozkochują, ranią i odchodzą. Sprawiają nam ból, czasami tak cholernie silny, że żadne tabletki nie potrafią go ukoić.. Wylewamy miliony łez, cierpimy na bezsenność, stajemy się coraz słabsze. Ale nie odchodzimy od Nich. Trzymamy się usilnie Ich ramion ze świadomością, że ich nagłe odejście może zakończyć nasze życie . . Tak, kurwa.. Mężczyźni - kochamy Was.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
moje szczęście? pachnie nim, jest jego wzrostu, ma kształt jego ust. / endoftime.
|
|
|
|