 |
Otwieram oczy i wita mnie muzeum wkurwień.
|
|
 |
Nie przyzwyczajaj mnie do czegoś jeśli wiesz, że to nie potrwa długo.
|
|
 |
Kląć, jeszcze głośniej i jeszcze częściej, albo odejść, nie mówiąc nic więcej.
|
|
 |
Dziś między wdechem, a wydechem. Między uderzeniem, a bólem.
|
|
 |
szydzisz ze mnie? no to chodź tu, weź ze sobą swoich chłopców, chyba że pękasz jak kondomy z kiosku.
|
|
 |
a gdy na Jego buzi pojawiał się uśmiech, skłonna byłam do wszystkiego, by tylko nie zszedł on z tej nieziemskiej twarzy.
|
|
 |
Radze sobie świetnie bez Ciebie fałszywy przyjacielu.
|
|
 |
Pozwól odejść tym, którzy nigdy nie będą przy Tobie szczęśliwi.
|
|
 |
Przystosuj się do życia wśród skurwysyństwa i ściemy.
|
|
 |
nie patrz na ludzi, bo to pieprzona widownia .
|
|
 |
Życie jest łatwiejsze niż się wydaje. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia
|
|
 |
Przeszłość zadba o to, żebyś nigdy jej nie zapomniał.
|
|
|
|