 |
Poszłam daleko w głąb siebie, w straszliwy labirynt i oślepłam tam wewnątrz, i już niczego nie uda mi się zobaczyć ponad to, co już zobaczyłam. I widziałam samotność, smutek i wielki żal. I chwilę radości, która nie należała do mnie.
|
|
 |
Jak to jest, że ludzie, w których życiu chcemy coś znaczyć, przechodzą obok, wymykają się, odchodzą?
|
|
 |
Być może pójdę do piekła, ale to mi wcale nie przeszkadza, lubię ciepło.
|
|
 |
A przecież kochałam tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla idei.
|
|
 |
Bo jaki jesteś ty, mój świecie? Niby wszystko takie proste, wszystko ma swoje określone miejsce. Tylko, że ja nic z tego nie rozumiem albo rozumiem, kiedy jest już za późno
|
|
 |
Miłość to jest to, co pozostaje, gdy zabrane zostało już wszystko. Nawet nadzieja.
|
|
 |
Czego oczekuję od ciebie, miłości? Byś była ze mną tak często, jak to możliwe, bym mogła słyszeć twoje – kocham cię – bym mogła cię przytulić i poczuć blisko. Bym w słowach – kocham cię – czuła to, co czuję, bym mogła bez lęku opowiadać o moich tęsknotach, byś umiała unieść to spokojnie lub się na mnie zezłościła z tym cudownym uśmiechem i zaciśniętymi pięściami.
|
|
 |
W czterech światach naszych marzy nam się inny świat.
|
|
 |
"Marzenia, nawet utopijne, mobilizują do realizacji pragnień."
|
|
 |
Ta rana się zabliźni potrzebny jest na to czas. Upór w zwalczaniu przeciwności mam. Miłości nie ma, między nami ...
|
|
 |
Za dwadzieścia lat świat się zmieni, ale ja będę pamiętała ...
|
|
 |
Każda chwila to kolejna szansa ale ile może byc tych szans ...
|
|
|
|