 |
każda miłość jest przecież inna , szkoda że trafiliśmy na naszą , tak bardzo bardzo mi przykro kochanie , jesteś wszystkim i wszystko jest tobą ale to nas nie zmieni , nie sprawi że urodzi nam się dwójka dzieci , że wybudujemy dom a Ty zasadzisz drzewo , ohh przepraszam , drzewka rzeczywiście mi posadziłeś , drzewka cannabis no i widzisz w sumie to się przydały bo teraz jedyne co możemy zrobić to zapalić razem dżisa i popłakać nad tym że od początku byliśmy przegrani / nacpanaaa
|
|
 |
Kiedyś zagłębiałam się w marzeniach,
Kiedyś spoglądałam poza gwiazdy.
Teraz nie wiem, gdzie jesteśmy,
Chociaż wiem, że posunęliśmy się za daleko.
|
|
 |
Co się stało z tymi wszystkimi rzeczami,
o których mówiłeś, że są twoje i moje...?
|
|
 |
Czasami to wszystko zaczyna przytłaczać. Uciska na serce, płuca, mózg. I wybuchamy. W formie łez lub krzyku. Wyrzucamy te złe emocje, oczyszczamy się z nich. Chcemy zacząć od nowa. Zaczerpnąć powietrza i uwierzyć, że tym razem damy radę. Ale to niemożliwe. Znów przegramy, przygnieceni stertą problemów, których nie potrafimy rozwiązać. Nawet nie zawalczymy, nie staniemy na linii startu, nie weźmiemy udziału w walce o nasze życie, nie wygramy. Jesteśmy zbyt słabi. [ yezoo ]
|
|
 |
boże boże boże nie ma Cię tutaj i ja, ja chyba już żałuję że sama kazałam Ci odejść. I te twoje oczy , te twoje piękne ogromne pełne miłości oczy były smutne , smutne jak nigdy wcześniej i trzymałeś mnie za rękę i nie chciałeś wypuścić i Ty , taki pewny siebie , arogancki,bezczelny , płaszczyłeś się przede mną jak dziecko i zniszczyłam Cię i ohh ja nie wiem co ja zrobiłam chyba nie byłam świadoma bo gdyby nie to że jestem chora , uzależniona gdybym , gdybym była inna , była kimś innym. Ja pierdole dlaczego pozwolileś mi odejsc ? Dlaczego ten jeden pierdolony raz musiałeś mnie posłuchać , to nie może się tak skończyć no ja pierdolę prosze , przecież to już się skończyło , przecież ja to zakończyłam .Przecież mnie znienawidzisz , brakuje mi ciebie , kurwa mać brakuje /nacpanaaa
|
|
 |
znam takie miejsca, gdzie Bóg już nie ma wejścia.
podziemny krąg potrzebuje podziemnego przejścia.
szukając szczęścia wbijam w to chuj.
mam dosyć szuj, które robią mi gnój, gdzieś za plecami
|
|
 |
ale wierzę w miłość, zawsze wierzyłem w miłość.
kiedyś ze strachu teraz by nie zapomnieć co było.
w głowie mam plan i to dobry plan, daję go nam.
jestem tu sam i kurwaa mać niech tak zostanie
ten obłęd to na linie taniec.
chcieliśmy być za blisko, miłość założyła nam kaganiec
|
|
 |
naszych myśli nie oplatają już serdeczne uśmiechy, które sobie słaliśmy. naszych myśli już nic nie oplata, nic juz nie łączy, zerwaliśmy dialog snów. nie myślimy już o sobie. wydawać by się mogło że dalej od siebie już być nie możemy ,a jednak - potrafimy..
|
|
 |
moje ręce
przytulą cię
okrytego
kurzem dróg których nie przeszedłeś..
|
|
 |
staliśmy sie bezdźwiękiem, niespotkaniem i chłodem
tylko na tyle było nas stać
|
|
 |
Drogi X, nie zapomniałeś o czymś? Kobiety nie zostawia się bez żegnaj. Chociaż z żegnaj też nie powinno. Więc pewnie zachodzisz w głowę jak zostawia się kobietę? Otóż.. Idealnego sposobu nie ma. Zawsze zostawia się ją w próżni. Bo zabierając siebie samego zabierasz kobiecie to czym oddycha. Ciężej jej się łapie oddech. Tak, tak mój drogi to mija. Masz rację. Też sobie to powtarzam. Tylko czemu to musi być takie niełatwe? A jak Wy sobie z tym radzicie? Wy, płeć przeciwna. Płeć męska. Płeć silna. Płaczecie czasem? Z bezsilności...
|
|
|
|