 |
|
Dobrze było znów usłyszeć Twój głos. Zapomniany i nieco nieznany. Sporo czasu minęło, ja też się zmieniłam. Choć nadal masz taki sam uśmiech, zupełnie tak jak ja. Nadal lubię, jak się uśmiechasz. Tyle niespokojnych nocy minęło, zanim znów mogłam z tobą porozmawiać. Jak życie? Trochę się pozmieniało, ale jeszcze daję radę. Parę osób odeszło- tak jak Ty. Nie mam żalu, i nie chcę się zadręczać. Wszystko wyjaśnione, a rany został zagojone. Od początku staram przyzwyczaić się do Twojej obecności w moim życiu. Choć teraz pod postacią kogoś innego- mam nadzieję, że jakoś się ułoży- kolego.
|
|
 |
|
jeśli nie ma końca, nie może też być nowego początku.
|
|
 |
|
i co ? myślisz, że dwukropek z
gwiazdką zawsze będzie
naprawiał Twoje głupie
błędy ?
|
|
 |
|
A z papierosowego dymu, wyłoniła się twarz zimnej suki. [net]
od fuckkitty . :)
|
|
 |
|
" I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać
Nigdy nie mów mi, że noszę wciąż głowę w chmurach
Bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach
Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat
Ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam
Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec
A nawet jeśli, to możesz być pewna, że wrócę
Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę
Teraz posiedźmy w ciszy przez minutę . "
Małpa .
|
|
 |
|
A kiedy odszedłeś, zapukało do
moich drzwi dwóch panów.
Jeden z nich nazywał się
`smutek` drugi `samotność`
spojrzałam na nich ze łzami w
oczach.. "zapraszam chłopaki,
uwielbiam trójkąciki"
westchnęłam.
|
|
 |
|
Kiedyś spokojna i grzeczna dziewczyna, dziś rozpuszczona i bezczelna gówniara.
|
|
 |
|
padał deszcz, była burza. robiło się szaro. on znów mnie uderzył. wybiegłam z domu i biegłam. biegłam przed siebie, nie wiedziałam gdzie, po co. wiedziałam dlaczego. bo znów podniósł na mnie rękę. miałam tego dosyć. był taki wybuchowy, a ja już zdąrzyłam sie przyzwyczaić do codziennego okładania po twarzy, i reszcie ciała, jednak tym razem coś we mnie peknęło. i kiedy już siedziałam na tych mokrych schodach, nagle zdałam sobie sprawę że muszę to przerwać, jednak nigdy się na to nie odważe bo za bardzo go kocham, mimo to że codziennie on okazuje mi miłośc przemocą.
|
|
 |
|
czasami ludzie muszą wypłakać wszystkie łzy, by zrobić miejsce dla samego uśmiechu.
|
|
|
|